Pomnik Autonomii Śląskiej
źródło: Wikipedia
Ostatnio w dziale Historia internetowej wersji Rzeczpospolitej pojawił się artykulik o gmachu Sejmu Śląskiego. Zatytułowano go: „Pomnik polskości na Śląsku”. Rzuciwszy na niego okiem, pomyślałem: „Znowu jakaś prowokacja!”. Zdziwiłem się, bo sam tekst, pomijając tytuł, był całkiem obiektywny. Jest krótki, więc zacytuję go w całości, póki zniknie z rp.pl.
Pomnik polskości na Śląsku
80 lat temu w Katowicach zakończono budowę monumentalnego gmachu Sejmu Śląskiego. Było to wydarzenie na skalę ogólnopolską. Do czasu powstania socrealistycznego kolosa – Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie – katowicki Sejm był największym budynkiem w kraju. Uczestnicy plebiscytu Muzeum Historii Polski uznali go za jedną z najważniejszych ikon dwudziestolecia międzywojennego.
W maju 1923 roku na projekt gmachu rozpisano konkurs. Wzięło w nim udział 67 architektów z całej Polski. Rok wcześniej część Górnego Śląska po wielu latach wróciła do Rzeczypospolitej. Ustanowiono województwo śląskie i przyznano mu szeroką autonomię (z odrębnym organem ustawodawczym oraz skarbem).
Rozpoczęta w 1924 roku budowa gmachu Sejmu trwała pięć lat. Budynek stał się ważnym symbolem suwerennej władzy województwa śląskiego. W sześciokondygnacyjnym (cztery piętra w górę i dwa w dół) gmachu, który przetrwał do naszych czasów, znajduje się ponad 600 pomieszczeń mających razem około 160 tys. metrów sześciennych. Sercem kompleksu jest sala, w której obradował Sejm. Było tam 80 miejsc dla posłów i prezydium, 30 dla przedstawicieli urzędu oraz 120 miejsc dla prasy i publiczności. We wnętrzu znalazła się galeria ważnych osobistości życia narodowego na Górnym Śląsku – ustawiono popiersia m.in. znanych działaczy społecznych Karola Miarki i Juliusza Ligonia oraz poety Józefa Lompy.
W okresie międzywojennym w podziemiach budynku przechowywano tzw. skarb śląski.
W przededniu wojny w skarbcu znajdowało się ok. tony złota w sztabach (całe polskie zasoby liczyły ok. 38 ton). W sierpniu 1939 roku na polecenie wojewody Michała Grażyńskiego skarb wraz z eksponatami Muzeum Śląskiego (miało siedzibę w gmachu Sejmu) oraz dokumentami wywieziono do Lwowa. Część skarbu została wykorzystana na uzbrojenie polskiej armii na uchodźstwie. Nie wiadomo dokładnie, co się stało z resztą. Prawdopodobnie złoto rozparcelowano już w drodze z Katowic do Lwowa. W tej sprawie prowadzone są badania.
W czasie hitlerowskiej okupacji w budynku miał swoją siedzibę przywódca NSDAP na tym terenie. Dziś ten reprezentacyjny gmach jest siedzibą urzędu wojewódzkiego.
Agnieszka Mazur, “Pomnik polskości na Śląsku” w Rzeczpospolita, 16.I.2009
Warto podkreślić, że autorka, Agnieszka Mazur, nie bała się napisać o autonomicznym Województwie śląskim. Niestety pominęła jeden dość istotny szczegół. Za czyje pieniądze zbudowano gmach Sejmu Śląskiego? Tytuł sugerowałby, że to Warszawa sfinansowała ten „monument polskości”. W istocie to śląski podatnik łożył na jego budowę. Autonomiczne Województwo śląskie w ramach swych kompetencji posiadało wyłączność pobierania podatków i danin na swoim terytorium. Dopiero potem rozliczano się ze stolicą RP. Reasumując Ślązacy zarządzali własnym Skarbem, trzymali pieniądze u siebie i sami wysyłali do budżetu centralnego znaczącą kwotę. Trzymali rękę na kasie i nie dali się doić. Warszawa nie wydała na budowę gmachu Sejmu Śląskiego ani grosza, ponieważ złotówki wędrowały z Katowic do Warszawy, a nie w odwrotnym kierunku. Na tym polegała właśnie autonomia ekonomiczna.
Autorka podjęła też interesującą sprawę Skarbu Śląskiego. Czy kiedyś dowiemy się, co stało się z naszymi pieniędzmi, oprócz tego, że je „rozparcelowano” w drodze do Lwowa?
Pewnym niedopowiedzeniem jest także, że w budynku obecnie mieści się tylko Urząd Wojewódzki, ponieważ znajduje się tam również Urząd Marszałkowski. Swoją drogą, uważam, że Urzędu Wojewódzkiego w tym gmachu być nie powinno. Gmach Sejmu Śląskiego stanowi symbol śląskiego parlamentaryzmu, nie w jego murach miejsce dla reprezentacji polskiego rządu.












Hmm, ale czy na pewno Sejm Śląski to nie jest pomnik polskości? Można przywołać dwa przypuszczenia:
1) autorka lub redaktor miał na myśli nie budynek jako całość, lecz jego wyposażenie, ze szczególnym uwzględnieniem popiersi polskich działaczy narodowych;
2) autonomia to element polskości jako istotna część ówczesnego polskiego konstytucjonalizmu.
Szkoda, że obecnie chcieliby zapomnieć o tym, że sami nadali status autonomiczny Województwu śląskiemu w okresie przedwojennym.
tu masz poprawione logo:
http://img99.imageshack.us/img99/1063/logonewxb2.jpg
jak chcesz to wykorzystaj
Muszę uwierzyć na słowo, że oznacza to Górny Śląsk
Pozdrawiam
tak! tyle, że to perski a nie arabski
Wymowa: silezia-ye alia
Pozdrawiam