Śląsko godka – jeszcze gwara czy jednak już język?


Sala Sejmu Śląskiego

źródło: Tomasz Żak, http://www.silesia-region.pl

Dziś w sali Sejmu Śląskiego odbyła się konferencja rozpoczynająca pracę nad kodyfikacją śląskiej godki. Spotkaniu przewodniczyła wicemarszałek Senatu RP Krystyna Bochenek, która powitała licznie zebranych gości: Wojewodę Śląskiego Zygmunta Łukaszczyka, rektora Uniwersytetu Śląskiego prof. Wiesława Banysia, prof. Walerego Pisarka, honorowego przewodniczącego Rady Języka Polskiego, posłów i senatorów RP, samorządowców, naukowców z Uniwersytetu Śląskiego, Uniwersytetu Opolskiego, Uniwersytetu Jagielońskiego, Uniwersytetu Ostrawskiego, Uniwersytetu Technicznego w Dreźnie oraz wszystkich zebranych, którym zależy na rozwoju śląskiej godki.

Wojewoda Śląski, Zygmunt Łukaszczyk, powitał zebranych słowami: „Witom Wos roztomili!” i wyraził radość z faktu, że o sprawach śląskiej godki możemy już publicznie bez problemu rozmawiać. Rektor UŚ, prof. Banyś odniósł się do kontekstu europejskiego i życzył owocnych obrad. Natomiast Dyrektor Instytutu Języka Polskiego UŚ, dr Jacek Warchali zapowiedział, że tym spotkaniem rozpoczyna się cykl spotkań dotyczących kodyfikacji śląskiego. Następna konferencja odbędzie się na przełomie listopada i grudnia.

Po serii wystąpień przedstawiciele organizacji Pro Loquela Silesiana – Towarzystwo Kultywowania i Promowania Śląskiej Mowy, Rafał Adamus i Mirosław Syniawa wręczyli na ręce Wicemarszałek Senatu, Wojewody Śląskiego i posła Lucjana Karasiewicza (najbardziej zaangażowanego parlamentarzysty w kwestii śląskiej mowy) rezolucję, podpartą opiniami naukowymi, która wzywa do nadania śląskiemu statusu języka regionalnego.

Dr hab. Jolanta Tambor (UŚ): „Śląski językiem jeszcze nie jest, ale może być.”
Badaczka zaznaczyła, że otwiera się dyskusję bardzo ważną dla Ślązaków, ale również kontrowersyjną. Opowiedziała się za kodyfikacją tj. spisaniem, usankcjonowaniem i zestawieniem dialektów śląskich. Wzbraniała się przed normalizacją, bo „gwary są różnorodne” i ta różnorodność decyduje ich bogactwie. Zaznaczyła, że z punktu widzenia lingwistyki termin gwara jest synonimem dialektu. Póki co śląski traktuje jako etnolekt, czyli zbior znaków komunikacyjnych, które są używane przez daną grupę etniczną. Natomiast otrzymanie statusu języka regionalnego zależy, wg pani doktor, od decyzji politycznej. Pokrótce przestawiła swoje pomysły na kodyfikację grafii śląskiej. Lingwistka podkreśliła, że to co niezapisane może zniknąć, dlatego niezwykle istotne dla śląskiej godki jest jej kodyfikacja.

Prof. dr hab. Bogusław Wyderka (UO): „Nie ma mowy o śląskim jako odrębnym języku słowiańskim.”
W swojej prelekcji prof. Wyderka, autor „Słownika gwar śląskich”, odniósł się do kodyfikacji leksyki. Podkreślił, że to  czym decyduje o wyznaczeniu granicy pomiędzy językami jest występowanie dużych różnic systemowych. Choć zaznaczył, że śląski nie stanie się odrębnym językiem słowiańskim, uznał , że ten dialekt wykazuje dość duże różnice w porównaniu z standardową polszczyzną, co prowadzi często do wzajemnego niezrozumienia ich użytkowników. Wg profesora Wyderki należy koniecznie rozpocząć badania nad śląskim językiem literackim, śląskim językiem regionalnym, by w ten sposób uchronić go przed zapomnieniem.

Dr Tomasz Kamusella (UO): „Nieuznawanie języka śląskiego to akt polityczny.”
Badacz podjął dyskusję z punktu widzenia socjolingwistyki. Zauważył, że wedle językoznawstwa polskiego nie ma podstaw do uznania śląskiego za język. Jednak przeciwnego zdania są lingwiści nie polsko języczni. Wskazał m. in. na definicję językoznawcy amerykańskiego, Bloomfielda, który traktował gwary jako wzajemnie zrozumiałe formy języka. Dlatego czy można traktować śląski za gwarę skoro często nie ma mowy o wzajemnym zrozumieniu się osób, które de facto powinny używać tego samego języka. Z punktu widzenia tego socjolingwisty decyzja o tym czy coś jest językiem zależy od użytkowników. Podawał przykłady języków skandynawskich, nowo powstałych języków w państwach byłej Jugosławii. Chorwacki, serbski, macedoński, czarnogórski uznane zostały za odrębne języki mimo iż dla językoznawców nie różnią się. Pod tym względem różnice pomiędzy językiem polskim a śląskim są zdecydowanie większe.
Badacz odniósł się do absurdów przyjętej w 2005 ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym, która uznaje język romski, choć nie jest on usystematyzowany lub język tatarski nigdy nie występujący w Polsce.
W demokratycznym państwie wola 60 tyś. obywateli, którzy zadeklarowali używanie śląskiego na co dzień, nie może być ignorowana.

Dr Artur Czesak (UJ): „Mitem jest niemożność wyrażania wartości abstrakcyjnych po śląsku.”
Określony przez p. Krystynę Bochenek, jako znawca śląska, czyli silezjolog zaznaczył iż określanie gwara nie może odnosić się do śląskiego, gdyż nie występuje już niepiśmienna ludność wiejska. Cytował najwybitniejszego językoznawcę polskiego, Kazimierza Nicza, który zwalczał pogardę dla języków ludowych. Gardzenie, wyśmiewanie się z osób, które nie potrafią posługiwać się standardową polszczyzną świadczy o braku inteligencji wyśmiewacza:D Zróżnicowanie w obrębie danego języka świadczy tylko i wyłącznie o jego bogactwie.
W okresie narodowego komunizmu traktowano śląski czy kaszubski jako coś gorszego. Taka postawa mogła budzić tylko uprzedzenia. W wolnej Polsce nastał czas walki z mitami. „Teraz już wreszcie można być sobą u siebie.” Mimo to trzeba walczyć ze stereotypami Ślązaka, jako elementu prymitywnego, niemieckiego, niepolskiego. Innym mitem jest niemożność wyrażania wartości abstrakcyjnych po śląsku.
Konkludując zauważył, iż poważnym przeciwnikiem jest defetyzm niektórych grup Ślązaków. „Poco wymyślać alfabet, byle się dogodomy.” W związku z tym istotnym jest wykształcenie własnych elit, co już się dokonuje.

Po pół godzinnej przerwie rozpoczęły się kolejne prelekcje.

Łukasz Grzędzicki, wiceprezes Zarządu Głównego Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, przedstawił historię kodyfikacji języka kaszubskiego i perspektywy jego rozwoju. Andrzej Roczniok odniósł się do walki z językiem śląskim przez władze komunistyczne, które sprowadziły go do pejoratywnego określenia, gwara. Zaproponował swoją standaryzację śląskiego wedle wariantu gliwicko-toszewskiego. Bogdan Kallus zaproponował własną rozbudowaną wersję przykładowej kodyfikacji. Natomiast Grzegorz Wieczorek ze stowarzyszenia „Danga” zauważył, że dziś poprawne mówienie po Śląsku jest przejawem wykształcenia, gdyż dobre poznanie śląskiego  wymaga dużego wysiłku intelektualnego.

Następnie rozpoczęła się dyskusja. Zakończył ją prof. Pisarek apelując do śląskich parlamentarzystów, aby wypowiadali się w Sejmie i Senacie tą piękną odmianą polszczyzny.

2 myśli nt. „Śląsko godka – jeszcze gwara czy jednak już język?”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s