Tożsamość śląska wg Kanaryjczyka


Czy pisanie o sprawach Śląska i Ślązaków z perspektywy 4086 kilometrów może być trudne? Jeżeli weźmiemy pod uwagę brak dostępu do informacji, czyt. ograniczony dostęp do Internetu, to redagowanie bloga rzeczywiście może nie być zadaniem łatwym. Ale przecież nie niemożliwym.

Obecnie przebywam w Hiszpanii na wymianie w ramach Erasmusa. Oprócz udzielania się w szeroko pojętym życiu towarzyskim, badam jeden z najbardziej niesamowitych regionalizmów, z którym mamy do czynienia w „kraju korridy”. Chodzi mianowicie o regionalizm kanaryjski praktycznie nieobecny w polskiej literaturze naukowej. Oczywiście nie mam zamiaru tu rozwodzić się na tematy kanaryjskie, bo to blog o Górnym Śląsku. Jednak ostatnio wpadła mi do rąk interesująca książka traktująca o tożsamości kanaryjskiej. Autor Manuel Alemán Álamo (1931-1991) w “Psicología del hombre canario” szczegółowo zanalizował fenomen specyficznego pojmowania przez mieszkańców Wysp Kanaryjskich własnego poczucia odrębności. Spróbuję wykorzystać schemat, który posłużył mu do przedstawienia identidad canaria, do scharakteryzowania śląskości.

Przyjmując model kanaryskiego badacza, śląskość to zbiór charakterystycznych elementów właściwych Śląskowi, który wpływa na jego szczególne pojmowanie w oczach Ślązaków. To konfiguracja czynników obiektywnych, takich jak historia, geografia, kultura czy język, oraz czynników subiektywnych, zależnych od jednostki. Czynniki te decydują, że ktoś czuje się Ślązakiem/Ślązaczką.

Niewątpliwie Śląsk posiada własną, bogatą i burzliwą historię. Świadomy swojej śląskości mieszkaniec regionu wie, że jego historia jest częścią dziejów Księstwa Przemyślidów, Państwa Piastów, wielonarodowego Cesarstwa Austryjacko-Węgierskiego, Królestwa Prus, Cesarstwa Niemieckiego i Rzeczypospolitej Polski. Zawieruchy wojenne nie oszczędzały Śląska, ciągłe zmiany granic i poczucie niestałości fenomenu państwa, doprowadziło do tego, że dla Ślązaka najważniejszy jest porządek, który państwo ma gwarantować, a nie konkretny hymn, flaga czy godło.

Z geograficznego punktu widzenia Śląsk leży w środku Europy. To centralne i tranzytowe położenie (tu biegł Szlag bursztynowy z północy na południe, czy też Szlag jedwabny z zachodu na wschód) otwarło drogę do różnorodności kulturalnej. Trafne jest więc porównanie jednego ze śląskich poetów Śląska do „szmaragdu Europy”.

Kolejnym słowem kluczem dla śląskiej tożsamości jest właśnie różnorodność. Osoba świadoma swojej śląskości dostrzega różne oblicza swojego regionu, różne fasety diamentu. Prawdziwemu Ślązakowi zupełnie obce jest postrzegania własnego dziedzictwa kulturowego z perspektywy jednego narodu, jednego państwa. Wybiórcze patrzenie na kulturę śląską traktuje po prostu jako jej zakłamanie.

Kolejnym obiektywnym czynnikiem świadczącym o naszej odrębności jest język. To swoista mieszanka staropolskiego, czeskiego i niemieckiego. Piękno dla Ślązoka godka, w uszach mieszkańca z centralnej Polski, brzmi wyjątkowo twardo. Specyficzne akcentowanie, formy gramatyczne oraz bogactwo czechizmów oraz germanizmów praktycznie uniemożliwiają komunikację pomiędzy Ślązakiem i Warszawiakiem. Może to prowadzić do dość szokującej dla użytkowników standardowej polszczyzny tezy, że śląski odrębnym językiem jest.

Za Kanaryjskim autorem można przedstawić w kilku słowach proces identyfikacji ze śląskością. Pierwszy krok to pojawienie się obiektywnych czynników (geografia, historia, język, kultura). Etap drugi polega na kształtowaniu się relacji pomiędzy tymi obiektywnymi przesłankami a mieszkańcami Śląska. Etap trzeci to pojawienie się świadomości własnej śląskości, tj. przyswojenie przez wspólnotę tych elementów, które ją odróżniają. Czwarty krok to poczucie śląskości, które jest to nie tylko świadomością własnej odrębności. Na tym etapie w grę wchodzi sfera uczuć. Dopiero na tym poziomie można mówić o tożsamości śląskiej i pełnej identyfikacji ze śląskością.

Podziwiam osoby, które z uwagą przeczytały cały ten abstrakcyjny post. Sądzę, że część czytelników potraktuje go jako wyssane z palca fantasmagorie. Przyznam, że miałem podobne odczucia po przeczytaniu książki Manuela Álamo. Jednak należy pamiętać, że ten psycholog społeczny, przebadał skrupulatnie coś czego wielu z nas na co dzień nie analizuje, tj. w jaki sposób czujemy przywiązanie do własnej małej ojczyzny, ziemi rodzinnej, regionu, domowizny, czy jakby powiedział Ślązak Hajmatu. Dlatego abstrakcyjny i suchy schemat kształtowania się tożsamości regionalnej doskonale nadaje się do opisania zarówno zjawiska kanaryjskości, jak i śląskości.

2 myśli nt. „Tożsamość śląska wg Kanaryjczyka”

  1. Oczywiście masz rację! Moje niedopatrzenie już poprawiłem. Prusy były już królestwem w momencie przejęcia Śląska z rąk Austrii.

  2. Dla sprostowania. Gdy śląsk znajdował się pod panowaniem prus, były one nie księstwem, a królestwem powstałym w 1701r

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s