Czym dla Ślązaków jest 11 listopada?


Dziś 90-ta rocznica odzyskania przez Polskę Niepodległości. W całym kraju odbywać się będą okolicznościowe imprezy. Polska Dziennik Zachodzni zachęca do wspólnego świętowania niepodległości. Urząd Wojewódzki w Katowicach organizuje Dni Otwarte, a na Placu Sejmu Śląskiego odbędzie się wystawa zabytkowych militariów. W katedrze odbędzie się msza za ojczyznę, oficjele złożą kwiaty pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego, a w niebo wzbiją się – duma polskiego lotnictwa – F-16.

Polacy na Śląsku jak najbadziej mają prawo świętować dzień, w którym odrodziło się państwo polskie, byleby tylko nie fałszowali historii regionu. A ta obrośnięta jest wieloma mitami. Czy w tych dniach patriotycznej zadumy znajdzie się czas by pomyśleć, czym rzeczywiście dla Śląska było odzyskanie przez Polskę niepodległości?

Na gruzach trzech wielkich mocarstw, które przyczyniły się do zaborów pod koniec XVIII w., a w XIX stanowiły ostoję ancien regime w Europie, w 1918 r. odrodziło się państwo polskie. Po 123 latach Polska ponownie pojawiła się na mapie Europy. Niemal natychmiast rozpoczęły się starania o przyłączenie do nowego państwa Śląska, ziemi która nie wchodziła w skład zaborów i pozostawała poza polską państwowością od XIV w. Ściśle rzecz biorąc chodziło o włączenie jego przemysłowej części. Józef Piłsudski, który wszystkie siły skierował na Ukrainę, „przyszłego polskiego spichlerza”, z pogardą podchodził do Śląska, traktując go jako ziemię germańską. Dzięki wysiłkom śląskiej chadecji ostatecznie w skład II RP weszła tylko wschodnia część Górnego Śląska, która w nowym państwie utworzyła autonomiczne Województwo śląskie.

Autonomiczne Województwo śląskie, źródło: www.szukamypolski.com

Jednak zanim ukonstytuował się autonomiczny rząd na Górnym Śląsku mieliśmy do czynienia z kilkuletnim okresem zawirowań i niepokojów. Tragedia Górnoślązaków nie skończyła się wraz z ogłoszeniem kapitulacji kaiserowskich Niemiec. Sytuacja gospodarcza i społeczna była dramatyczna. Koszty przestawienia gospodarki z wojennej na przemysłową spowodowały wzrost bezrobocia, nagminne stało się niewypłacanie wynagrodzeń. Wobec trudności ekonomicznych zradykalizowały się nastroje społeczne, w hutach i kopalniach przemysłowej części Górnego Śląska rozpoczęły się strajki. Polskie organizacje mobilizowały Ślązaków na patriotycznych wiecach obiecując, że w nowej Polsce skończy się dyskryminacja ludności śląskiej. W oczekiwaniu wypatrywano powracających z frontu mężów, ojców i synów.

Był jedenasty dzień zimnego, brzydkiego listopada 1918 r. Na Górnym Śląsku panował niedostatek. Przydziały kartkowego chleba, wypiekanego z dodatkiem mąki ziemniaczanej i płatków owsianych, były głodowe. Do tego dochodziło nieco marmolady i mięsa, o ile na miano mięsa zasługiwał ersatz z dodatkiem marchwi lub grochu. Obuwie stało się luksusem, dzieciom nakazano chodzić boso. Pojawiła się nawet papierowa bielizna. Szalały choroby. Gazety publikowały długie listy poległych na frontach. Żyjący w takich warunkach Górnoślązacy coraz częściej myśleli o Polsce. Z nadzieją na odmianę losu. Ludność Śląska widziała w tym budzącym się do życia państwie wymarzony ideał. Kraj, w którym nie będą dyskryminowani. Zapewniający im dostatnie życie.
źródło: http://wodzislawslaski.naszemiasto.pl/wydarzenia/535887.html

Natomiast jeszcze pod koniec października 1918 r. w Ostrawie Śląskiej, Śląska Partia Ludowa i Związek Ślązaków, odnosząc się do „prawa narodów do samostanowienia”, zaapelowały do rządów Francji i Wielkiej Brytanii, aby z ziem byłego Śląska Austriackiego utworzono strefę neutralną luźno związaną z Austrią.

Pierwotnie miała ona być luźno związana z Austrią. Jednak planowano w przyszłości zjednoczyć były Śląsk Austriacki z Rejencją Opolską (pruskim Górnym Śląskiem) w ramach niepodległej Republiki Górnośląskiej, do której proklamacji dążył Ewald Latacz i jego półmilionowa organizacja.
źródło: Wiki.pl

11 listopada rozbudził ogromne oczekiwania wśród polskiej ludności Górnego Śląska, która przyszłość śląska widziała w odradzającym się państwie polskim. Dzięki klęsce Niemiec i Austro-Węgier realna stała się wizja śląskiego ruchu narodowego utworzenia odrębnego państwa. Niemieccy przemysłowcy z niepokojem patrzyli na wzrost nastrojów rewolucyjnych wsród ślaskich robotników.

Zatem rozpoczął się okres niepewności co do dalszych losów regionu. W 1919 r. robotnicy w powiecie katowickim, lublinieckim, pszczyńskim, rybnickim, tarnogórskim oraz raciborskim zbuntowali się przeciw pogarszającym warunkom pracy, czyli tak zwane „I powstanie śląskie”. Domagano się polepszenia warunków pracy. Równo rok później w sierpniu 1920 wybuchły na obszarze plebiscytowym walki wywołane wskutek działań niemieckich bojówek („II powstanie śląskie”).

Ruchy robotnicze nie mogły spotkać się ze wsparciem śląskiej chadecji z Wojciechem Korfantym na czele. Jednak już w sierpniu 1920 r. lider Chrześcijańskiej Demokracji poparł pięciodniowe walki i wezwał do likwidacji niemieckiej policji „SiPo”, która wspierała terror bojówek. W maju 1921 r. po przegranym przez Polaków plebiscycie Korfany stanął na czele Powstania Śląskiego. W praktyce wybuchła wówczas wojna domowa, która częstokroć dzieliła śląskie rodziny. W maju 1921 r. miano do wyboru dwie wizje Górnego Śląska: posiadającego autonomię w Polsce lub szeroką samorządność w państwie niemieckim. Niewątpliwie oferta skierowana przez polski parlament, który jeszcze w 1920 uchwalił w Statut Organiczny Województwa Śląskiego, była dla Górnoślązaków kusząca. Wreszcie mogli rządzić się sami u siebie. Niewątpliwie walki z 1921 r. przyczyniły się do bardziej przychylnego dla Polski werdyktu Rady Ambasadorów w sprawie podziału Górnego Śląska. Ostatecznie w 1922 ok. 1/3 Górnego Śląska została przyłączona do odrodzonej Polski. Choć był to niewielki skrawek Śląska, stanowił jedyny silnie uprzemysłowiony i zurbanizowany obszar II Rzeczpospolitej, „Perła w Koronie”, która w okresie dwudziestolecia międzywojennego stanowiła oś napędową dla młodego państwa.

W 1922 r. zakończył się na Górnym Śląsku ośmioletni okres zawieruchy wojennej. Rozpoczął się czas intensywnego rozwoju i prosperity dzieki ustrojowi autonomicznemu, który zakładał między innymi własny system podatkowy. Dzięki przemysłowi górnośląskiemu agralna II RP mogła pretendować do grona krajów rolniczo-przemysłowych. Niewątpliwie był to dobry czas dla tego małego skrawka Śląska.

Niestety pomyślny okres szybko skończył się dla Górnoślązaków. Trafną metaforą powodzenia i upadku owczesnego Województwa śląskiego są losy Wojcieca Korfantego. Lider chadecji, promotor Statusu Organicznego jeszcze w 1926 r. był razem z Wincentym Witosem liderem sił demokratycznych w II Rzeczypospolitej. Wraz z „przewrotem majowym” i wprowadzeniem w Polsce autorytarnego reżimu stał się pierwszym obrońcem górnośląskiej niezależności. Jednak w sanacyjnej Polsce nie było miejsca na samorządność instytucjonalną i kulturową Górnego Śląska. Sam Korfanty został osadzony w twierdzy brzeskiej i później osądzony w procesie brzeskim. Wskutek represji emigrował do Pragi. Po powrocie na Górny Śląsk został aresztowany i przewieziony do warszawskiego więzienia Pawiak. Ciężko chorego zwolniono na miesiąc przed śmiercią. Tak skończył wybitny Górnoślązak, tak skończył Górny Śląsk. Warto o tym pamiętać, gdy będą składane w Katowicach i Opolu wieńce pod pomnikami Marszałka Piłsudskiego.

4 myśli nt. „Czym dla Ślązaków jest 11 listopada?”

  1. jezeli polska w 1918 roku byla pierwszy raz na mapie europy po 123 latach to oznaczaloby ze gorny slask musial byc okolo 1795 polski.
    wedlug tego co sie pisze. w tym okresie gorny slask nie byl pod wladaniem polski. kiedy gorny slask jako taki byl polski? na to pytanie nie potrafie nigdzie znalezc odpowiedzi. a to jest wazna kwestia dla gornego slaska. wiadomo mi ze slask byl tez jako prowincja.

    1. Kiedy Górny Śląsk jako taki był polski?
      Choć pytanie jest nieprecyzyjne, z całą pewnością można powiedzieć, że Śląsk nigdy nie był i nie będzie 100% polski. Natomiast jako jednostka administracyjna w postaci prowincji funckcjonował w obrębie państwa pruskiego.

      1. Górny Śląsk jest polski obecnie. A to co kiedyś było to był tylko napływ wszelkiej maści ludności, ale rdzeń był zawsze polski. Maras możesz udawać greka – ale nie fałszuj historii. Śląsk był też germanizowany na siłę – to pomijasz. To że coś nie było w administracyjnych granicach nie oznacza że tu Polacy nie żyli i ze nie jest to Polska.

        1. Pokazujecie ignorancję historii. Jak słusznie piszecie „kiedy był we władaniu?” – no właśnie, ale czy władanie świadczy o tożsamości. Nie. To ludność niemiecka była ludnością napływową a nie rdzenną. Przez wieki germanizowała całe ziemie. Nie zapominam o ich wkładzie w rozwój Śląska, ale nie podzielam hipokryzji domorosłych historyków. Zabrze nigdy nie będzie Hindenburgiem (w dodatku OS), Mikulczyce nigdy nie będą Klausdorf’em a co najwyżej w niemieckiej wersji językowej Mikultschütz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s