Godula a Korfanty, czyli pozytywizm kontra romantyzm


Kilka dni temu Ruch Autonomii Śląska zaapelował do Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego o nadanie imienia Goduli portowi lotniczemu w Pyrzowicach. Niemal równocześnie Związek Górnośląski wystąpił z kontrpropozycją rzucając pomysł na patrona w postaci Wojciecha Korfantego. Działacze ZG kolejny raz biją w górnośląską solidarność. Choć współpracują z rudzkim Towarzystwem im. Karola Goduli, zaskakująco nie poparli inicjatywy RAŚ.

Dlaczego wg mnie port powinien przybrać miano górnośląskiego przemysłowca, a nie polityka śląskiej chadecji? Karol Godula reprezentuje, w pełnym znaczeniu słowa, śląski etos pracy. Można powiedzieć, że w przypadku Karola Goduli spełnił się american dream (amerykański sen) na górnośląskiej ziemi. Choć nie zaczynał od pucybuta, dzięki wytrwałej pracy, stał się jednym z najbogatszych Ślązaków w I poł. XIX w.

Karol Godula całe swoje życie poświęcił pracy. Do minimum ograniczał administrację, pracując niejednokrotnie w dzień i w nocy. Sam przeprowadzał eksperymenty chemiczne, pracując nad nowymi rozwiązaniami technicznymi. Dzięki własnym studiom i opracowaniom ekspertów zagospodarował nieckę węglową w okolicach Rudy, Bytomia i Zabrza. Zakup Bujakowa traktował jako lokatę i zabezpieczenie na przyszłość uważając słusznie, że są tam ukryte bardzo bogate pokłady węgla. Nie obce były mu nowinki techniczne, które wprowadzał nie tylko w hutnictwie, górnictwie, ale i w rolnictwie. Popierał budowę kolei żelaznej, której trasa przecinała Rudę Śląską (wizji tej zabrakło radcom Bytomia i z pewnością był to pierwszy krok upadku tegoż miasta z tak bogatymi tradycjami historycznymi na rzecz nikomu nieznanej wtedy wsi Katowice). Godula rozumiał nowe wezwania komunikacyjne, między innymi był też jedną z nielicznych osób popierających budowę poczty w Rudzie Śląskiej, na potrzeby której, po jej utworzeniu, płacił pewne subwencje. Był mistrzem w zarządzaniu i operowaniu kapitałem. Wolne kapitały lokował często w listach zastawnych oraz w hipotekach, co pomagało mu bardzo przy wykupie upadających majątków ziemskich i zakładów przemysłowych. Jako osoba nastawiona na zysk nie wahał się również udzielać pożyczek na procent, stosując sześć punktów procentowych w skali roku od pożyczonego kapitału. Wszelkiego rodzaju operacje finansowe, które stosował z dość dużym powodzeniem, nie były jednak celem, ale narzędziem, dzięki któremu powiększał swoje imperium przemysłowe. Uważał się za producenta a nie kupca. Był zwolennikiem utrzymywania przejętych zakładów. Zdaniem Goduli wszelkiego typu działania powinny posiadać charakter rynkowy, a państwo powinno skoncentrować się na innych problemach aniżeli ustalanie cen umownych. Był głównym inicjatorem petycji do władz, której celem było zmniejszenie przez państwo podatków, uważając że zbytni fiskalizm państwa doprowadza do dekoniunktury. Co ciekawe, petycja ta odniosła skutek.
źródło: TOWARZYSTWO IM. KAROLA GODULI

Można powiedzieć, że Karol Godula w pełni realizował pozytywistyczne idee pracy i gospodarności. Jeszcze dziś można spotkać namacalne ślady tytanicznej pracy tego promotora górnośląskiego przemysłu. Natomiast Wojciech Korfany, kierując się wręcz prometejską ideą, stał na stanowisku, że Górny Śląsk powinien znaleźć się w granicach odradzającego się państwa polskiego. Polska miała być ucieleśnieniem ideału sprawiedliwości społecznej, której brakowało pod niemieckimi rządami. Niestety ludność tego niewielkiego skrawku Śląska, który otrzymała II RP, szybko rozczarowała się rządem w Warszawie, który nie gwarantował tak cenionego przez Ślązaków porządku. Rząd centralny skutecznie ograniczał autonomię Woj. śląskiego przyznaną za jego zgodą jeszcze w 1920 r. Po 1926 r. nasiliła się polonizacja oraz prześladowania wszystkich, którzy śląskiej samorządności bronili. Zatem ideał sięgnął bruku. Romantyk Korfanty poświęcił życie Polsce, która go zdradziła.

Dlatego wolę Godulę niż Korfantego. Romantyzm zakłada ogromne poświęcenie, które kończy się katastrofą. Choć w polskiej tradycji jest bardziej ceniony niż pozytywizm, to Górnoślązacy wybierają tę drugą opcję. Ten kierunek wybrał również Karol Godula, dlatego ten promotor śląskiego przemysłu w pełni zasługuje, aby pyrzowicki port nosił jego imię. Dziś potrzeba nam za patronów pozytywistów, a nie romantyków.

Reklamy

2 myśli nt. „Godula a Korfanty, czyli pozytywizm kontra romantyzm”

  1. bo:
    1. Godula to postać formatu europejskiego a nie tylko górnośląskiego
    2. Pyrzowice jakoś nie protestuja przeciwko przynależności do śląskiego powiatu tarnogórskiego
    3. Lotnisko nazywa się Airport Katowice a nie np. Sosnowiec
    4. zarządca jest Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze z siedzibą w Katowicach.
    5. Nie ma innej mądrej propozycji 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s