Autonomia Śląska to (nie)zły pomysł


Równo dwa lata temu w Gazecie Wyborczej pojawił się artykuł prof. Wojciecha Łukowskiego. Była to reakcja na felieton Kazimierza Kutza, który przychylnie odniósł się do koncepcji autonomii Górnego Śląska. W polemice profesor warszawskiej Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej krytycznie odniósł się do idei głębokiej decentralizacji regionalnej oraz przyjął, że pojawienie się w dyskursie ogólnopolskim propozycji autonomicznych jest spowodowane działaniami konserwatywno-populistycznego rządu PiS-LPR-Samoobrony. Po dwóch latach nie ma wątpliwości, że było to założenie całkowicie fałszywe.

Prof. Łukowski zauważa, że „zwolennikom autonomii Śląska chodzi głównie o separację od agresywnej i seksistowskiej Polski Samoobrony”. Wobec jowialnej retoryki Leppera, RAŚ (wsparty przez Kazimierza Kutza) proponuje wyidealizowaną wizję przyszłości regionu, „mitycznej krainy przejrzystych reguł i bezpieczeństwa moralnego”.
Po przeczytaniu felietonu Kutza prof. Łukowski mógł rzeczywiście odnieść takie wrażenie. Jednak obowiązkiem naukowca jest odrzucanie wszelkich subiektywnych czynników, które zamazują prawdziwy obraz rzeczywistości.

RAŚ nie jest grupą pięknoduchów zapatrzonych z rozrzewnieniem w przeszłość. To już nie jest ta grupa ludzi, którzy grając w skata z łezką w oku wspominają jak to było „za starej Polski”. Owszem ta postawa w dalszym ciągu funkcjonuje wśród wielu działaczy Ruchu, jednak nie jest już dominująca. Sądzę, że prof. Łukowski pisze o utopijnej wizji autonomistów, bo traktuje ją w dalszym ciągu jako owoc frustracji z pierwszych lat transformacji. Niewątpliwie w latach 90-tych ten czynnik odgrywał ważną rolę w kształtowaniu ruchu śląskich regionalistów. Jednak obecnie mamy do czynienia już nie z projektem anty, lecz pro. Choć znowu trzeba przyznać, że wielu Ślązaków w dalszym ciągu widzi go jako sposób na ekonomiczną i społeczną degradację. Autor bezrefleksyjnie założył, że tendencje autonomiczne są obecne na Śląsku przede wszystkim wskutek wyzysku „warszawki”; pisze, iż z niedowierzaniem, przyjmuje tezę, „że Śląsk wciąż jest regionem krzywdzonym i wyzyskiwanym przez resztę kraju.”

Górny Śląsk to region skrajności. Oprócz wielu sukcesów poniósł wiele porażek w okresie transformacji. Restrukturyzacja przemysłu w industrialnej części regionu spowodowała, że sytuacja ekonomiczna sporej części Ślązaków w dalszym ciągu znajduje się poniżej minimum socjalnego. Natomiast w rolniczej części regionu (obecne Województwo opolskie) wskutek otwarcia granic w latach 90-tych mieliśmy do czynienia z odpływem ludności przede wszystkim do Republiki Federalnej Niemiec.
Członkostwo we Wspólnocie Europejskiej otwiera niesamowitą perspektywę modernizacyjną dla Polski i dla Górnego Śląska. Służnie zauważa autor tekstu, że jesteśmy świadkami rewolucji edukacyjnej, która przede wszystkim dotyczy mojego regionu. Autor artykułu sprzed dwóch lat zauważa te pozytywne zmiany. Jednak imlicytnie zakłada, że spowodują one spadek poparcia dla autonomii regionalnej. Jestem całkowicie innego zdania.


Zdjęcie pochodzi ze strony http://wiezowce.katowice.pl/Warto zajrzeć!

Modernizacja regionu wzmocni poparcie dla autonomii. Jerzy Gorzelik przeprowadziwszy przetasowania wewnątrz Ruchu Autonomii Śląska skierował się ku młodym Ślązakom, czyli tym, którzy korzystają obecnie z owej rewolucji edukacyjnej. Zaproponował pozytywny projekt nowoczesnej głębokiej decentralizacji. Pomysł przyjmowany jest w regionie z coraz większym zainteresowaniem, bo oprócz rozwiązania jego ekonomicznych problemów zakłada przełamanie centralistycznego molocha, w którym dominuje Warszawa. Oprócz ekonomicznego wyzysku, pojawiły się hasła o politycznej marginalizacji regionu. Czy słusznym jest, aby informacje dotyczące Górnego Śląska, regionu o dwukrotnie większych zasobach niż stolica kraju, nie były obecne mediach ogólnopolskich. Wystarczy wieczorem zobaczyć „Fakty” w TVN czy „Wiadomości” w telewizji publicznej, by utwierdzić się w mylnym przekonaniu, że to Warszawa jest na pierwszym miejscu w kraju pod względem potencjału ekonomiczno-społecznego. Niestety dzięki stołecznemu statusowi hamuje o wiele większy potencjał, który drzemie na Górnym Śląsku. Centralizm państwa polskiego tłumi więc możliwości mojego regionu. Ten fakt dostrzegany jest przez wielu Ślązaków, którzy powoli przekonują się, że remedium na przełamanie tego monopolu będzie autonomia w ramach RP. Na Śląsku nikt się nie czaruje i nie liczy na separację od Polski. No, może oprócz frustratów z Śląskiego Ruchu Narodowego. Autonomia ma być odzyskaniem należnej Górnemu Śląskowi pozycji oraz szansą na to, aby sami Ślązacy decydowali o kierunkach rozwoju regionu.

Dlatego prof. Łukowski nie ma racji, że wzrost tendencji autonomicznych związany był z objęciem rządów przez populistyczną koalicję Kaczyńskiego, Leppera i Giertycha. Błednym było również potraktowanie obecnego projektu RAŚ jako produktu frustracji oraz idealistycznej koncepcji, która w dalszej perspektywie będzie tracić zwolenników. W ostatnich dwóch latach Ruch zintensyfikował działania na rzecz swojej wizji Śląska. Świadczy o tym coraz większa liczba publikacji prasowych. Można to sprawdzić na google.pl.

Prof. Łukowski zaskoczył mnie również zdaniem, że autonomia nie jest dobrym pomysłem, „ani dla Śląska, ani dla Polski, ani dla Europy”. Niestety z jego felietonu nie można dowiedzieć się dlaczego owa forma głębokiej decentralizacji terytorialnej jest tak szkodliwa. Przecież autonomia regionalna jest skutecznym sposobem zarządzania w państwach Europy Zachodniej. Wielokrotnie na blogu przywoływałem przykłady Hiszpanii, Włoch, Belgii, Anglii czy RFN.

Kolejny fragment artykułu, do którego mam zastrzeżenia, zacytuję w całości:

Poważne szkody kulturowe i gospodarcze niesie za sobą niespójność struktury terytorialnej państwa. Poruszanie się w tej strukturze wiąże się również z marnotrawieniem energii emocjonalnej.
Na polskie województwa – a w przyszłości może regiony – należy w polskich realiach patrzeć nie tyle przez pryzmat adekwatności do historycznych odniesień (choć oczywiście nadmierne manipulacje granicami nie są wskazane), ile przez pryzmat tego, co socjologowie nazywają strukturami pośrednimi, przypisując im kluczową rolę w tworzeniu zrównoważonej, a jednocześnie dynamicznej tkanki społecznej. Jak działają struktury pośrednie? Można je porównać do termostatu, który reguluje przepływ energii między „centralą” i strukturami lokalnymi. Ale ich działanie jest bardziej złożone. W dobie rosnącej indywidualizacji regiony bardziej niż kiedykolwiek stają się przestrzenią szans życiowych (ale także przestrzenią ich braku).
Wojciech Łukowski, „Autonomia Śląska to zły pomysł”, w Gazeta Wyborcza, 20.XII.2006 r.

O przyszłości Polski będą decydować silne regiony, gdy dojdzie oczywiście do szerokiej decentralizacji. Nie ma celu mówić o równowadze pomiędzy regionami, bo tylko regionalne lokomotywy wzrostu przyczynią się do skoku cywilizacyjnego Polski rozumianej jako całości. Nie warto kierować środków finasowych do wszystkich regionów, gdyż siła tkwi w trzech, czterech ośrodkach. Utopią jest więc zrównoważony rozwój wszystkich części Polski. Poza tym na chwilę obecną „centrala” pochłania całą energie kraju, więc nie ma mowy o strukturach pośrednich, gdyż są one przez centralistyczny ustrój polskiego państwa gaszone. Pod tym względem właśnie to Górny Śląsk, o dwukrotnie większym potencjale niż stolica, reprezentuje region najbardziej niedowartościowany w obecnej strukturze terytorialnej RP. Co gorsza jest on podzielony pomiędzy dwa województwa: śląskie i opolskie. Ten podział dowodzi tylko złych intencji twórców reformy terytorialnej z 1999 r., która jak się okazuje nie miała na celu regionalizacji, tylko większą centralizację kraju.

Na szczęście mamy już za sobą okres nacjonalistyczno-populistycznego dwulecia. Warto na artykuł prof. Wojciecha Łukowskiego spojrzeć z perspektywy czasu, w którym powstał. W grudniu 2006 r. Gazeta Wyborcza z liberalną inteligencją prowadziła już zażartą walkę z rządem. Zdruzgotany moralnie inteligent po objęciu przez lidera Samoobrony teki ministerialnej, prof. Łukowski, mylnie potraktował opowiedzenie się Kutza po stronie autonomii za przejaw reakcji no to właśnie wydarzenie. Szkoda, że usatysfakcjonowany szybką tezą nie pokusił się na głębszą analizę problemu. Choć trudno robić mu wyrzuty tego powodu, bo przecież z perspektywy Warszawy trudno dostrzec śląską specyfikę. O tym Ślązacy przekonują się na co dzień.

Wojciech Łukowski, „Autonomia Śląska to zły pomysł”, w Gazeta Wyborcza, 20.XII.2006 r.

Reklamy

7 thoughts on “Autonomia Śląska to (nie)zły pomysł”

  1. Drogi Polaku, posiadasz informacje historyczne z czasów w których chodzileś do szkoły podstawowej.
    Styl i sposób twojego wypowiadania sie świadczy zdecydowanie o tym że do niej nie uczeszczaleś.

    Drogi Polaku, żeby w sposób kulturalny, rzeczowy i konkretny polemizować na taki tematy jak ten,
    Autonomia Śląska, trzeba posługiwać sie wiedzą, w tym wypadku prawdziwą historyczną która
    w interesujący sposób jest do poznania na przykład na stronach internetowych. Wiedza kształci i uszlachetnia.
    Mogę sie założyć że jeśli jesteś zainteresowany i trochę poczytasz, do wielu rzeczy i sytuacji
    w twoim życiu zmienisz przekonanie.
    W wulgarny sposób wypowiadajacy sie ignoranci (tu mowa o tobie) nie maja tu nic do szukania.

    Drogi Polaku,
    urodzilem sie na śląsku. Od moich dziadków i rodziców poznawałem w miare dorastania
    co to jest Sląsk kto to sa Slązacy, poznałem historię Sląska. Moi dziadkowie, rodzice
    oraz ich przyjaciele i znajomi przekazywali mi wszystkie te informacje z nadzieja że kiedyś bedą mi
    pomocne w ustaleniu mojej tożsamosci i osobistego poglądu oraz trafnej oceny sytuacji w jakiej sie znajduję.
    W calym okresie mojego życia byłem w niezliczony sposób konfrontowany z sytuacjami
    które sprzyjały mi w utwierdzeniu mojego przekonania kim jestem.
    Jestem Polakiem?, co w założeniach komunistycznego wychowania i propagandy z lat 60-tych i 70-tych,
    w latach w których chodziłem do szkoly, powinno być dla mnie jasne.
    Oprucz dziadków, rodziców, przyjaciól i znajomych, moimi” rownież nauczycielami” byli ludzie
    z którymi miałem kontakt chodząc do szkoły. Ta sformuowana i podszyta zawoalowanym marksizmem
    kadra nauczycielska często z rosyjskim akcentem, przekazywała nam w interpretacji marksizmu, leninizmu
    i stalinizmuzm wiedzę humanistyczną, historyczną i literacką. Ci nauczyciele sa odpowiedzialni
    za utajenie prawdziwej historii Sląska. Historii Sląska która do 1945-roku przez nowe polskie władze
    manipulowane stalinowską polityką została na nowo zredagowana i opublikowana do nauki w szkołach
    dla powojennych pokoleń. Historii Sląska po 1945 ktorej praktycznie nie zna nikt, jest w literaturze historycznej
    i w podręcznikach szkolnych nieobecna.
    Nowa polska władza, głównie poprzez specjalne ustawodawstwo,
    wyposażona w szereg niezwykle restrykcyjnych aktów prawnych, jako skutecznego środka przymusu,
    przystosowała system sądowniczy do potrzeb państwa totalitarnego.
    Mówiono o Katyniu ale nie o Mysłowicach, Jaworznie,Lambinowicach o Łaziskach po kapitulacji w 1945 gdzie
    polackie SB internowaly w okolo 1000 obozach koncentracyjnych 150.000 do 22.5000 osob cywilnych
    w tym 20.000 dzieci z okolic nie tylko z w. w. miast i przez 2 lata brutalnie znęcali sie nad nimi do tego stopnia
    że tylko cześć zdołała to przeżyc. 22.500 zatorturowano i zagłodzono na smierć.
    To tylko jeden z wielu przykladów co potrafili Polacy robić z narodem śląskim po 1945 roku.
    Na podstawie tych doktryn uczono nas kiedy Sląsk był polski a kiedy nie. Wedlug polakow był
    ( prawie) zawsze polski. Dobrze rozwijąjace sie rzemiosło i bogactwo naturalne tego regionu było
    sporem między czechami i niemcami. Mieszko I widział korzyści z przyłączenia tych ziem i korzystając ze sporu
    czesko niemieckiego ”’zawladnął”’ tymi ziemiami.
    Kto był w posiadaniu tego regionu czerpał z niego zawsze korzyści. I tak jest po dzień dzisiejszy.
    Dzis robi to Warszawa i w obecnej sytuacji inna obcja nie jest możliwa.
    Dlatego sa wszyscy Warszawiacy i im podobni bardzo oburzeni że Sląsk dąży do autonomii.
    Ta sytuacja nie ma nic wspólnego z patriotyzmem czy z polskościa polaków do Sląska.
    Polacy oburzają się z czysto ekonomicznych i egzystencjalnych powodów.
    Dokładnie wiedzą że ponad 80% wygospodarowanych pieniedzy na Sląsku jest oddawane warszawie.
    Stolicę Warszawę odbudowywaliśmy rowniez my, dzieci ze Sląska.
    Za Gomulki zbierano skladki na odbudowę warszawy, kupowano znaczki na odbudowę warszawy,
    zbierano makulature na odbudowę zamku warszawskiego, budowy drogi WZ i trasy łazienkowskiej,
    robiono czyny społeczne na wyżej wymienione cele. Mówiąc krutko „Pomagaliśmy”!!.
    Wojna zniszczyła tylko Warszawę i nic nie bylo tak ważne jak Warszawa.

    Drogi Polaku, przyjmij do wiadomości że Sląsk jest czymś wyjątkowym. W całej jego historii,
    jego geograficzna ,gospodarcza, kulturowa atrakcyjność była zawsze powodem chęci posiadania
    go przez innych. Czy byli to Niemcy, czy Czesi, czy w ostatnich latach śląskiej historii Polacy,
    zawsze posiadano i czerpano z tego regionu korzyści i nie pytano się jego mieszkanców czy tego chca czy nie.
    Dynamiczny rozwój w 19-wieku uczynił z tego regionu centrum europejskiej rewolucji przemysłowej,
    kształtował krajobraz i charakter mieszkających tu ludzi. W obecnym czasie różne grupy społeczne
    identyfikują sie ze sląskiem, tworzą własną, wyjatkową dla tego regionu strukturę która w swojej śląskiej
    tożsamości widzi nowe morzliwości na przyszłość.Slązacy nie mają Polakom nic do zawdzięczenia.
    i nie są Polakom nic dłóżni
    Slazacy mają prawo być i są dumni z tego że są ślązakami. Mają prawo sami do decydowania o losach swojego regionu
    i to nie powinno dziwić i budzić nienawiści Polakuw. Podobnie jak slązakom obojętne jest
    czy Warszawiacy chcą na nowo utworzyć ksiestwo warszawskie.
    Drogi Polaku czy zastanawiałeć sie dlaczego nagle tak bardzo zacząłeś interesowac sie
    nową sytuacją która rozwija sie na Slasku. Pobudkami twojego zainteresowania jest nienawiść, złośliwość, ignorancja?
    Jesli tak, to jest to typowy stosunek Polaka do śląskiej sytuacji, to typowy objaw polskiej mentalności.
    Czy zastanawiałeś sie drogi Polaku jak dokładnie znasz historię Sląska. Bo tylko jej znajomość upoważnia
    do dyskutowania na temat autonomii Sląska, pozwala zrozumieć jej podstawy ipowody.
    Ci którzy ją znają w więkrzości popierają Sląską Autonomie.
    W tym momencie można powiedzieć że w obecnym czasie tyle mówi sie i pisze na ten temat
    że w zasadzie jeśli się uważnie czyta i całą sprawę potraktuje sie trochę poważnie można z całą pewnością
    śmiało dzielić uczucia i intencje Slązaków.
    Slązaków z racji pochodzenia uznawano albo nienawidzono.Nigdy nie czulem sie Polakiem.
    Z racji pochodzenia mojich przodkow i mojego, jestem dumny z tego że jestem Slązakiem.
    Wyrażam chęć i poparcie dla Autonomii Sląska.

    von schlesien

  2. „O przyszłości Polski będą decydować silne regiony, gdy dojdzie oczywiście do szerokiej decentralizacji. Nie ma celu mówić o równowadze pomiędzy regionami, bo tylko regionalne lokomotywy wzrostu przyczynią się do skoku cywilizacyjnego Polski rozumianej jako całości. Nie warto kierować środków finasowych do wszystkich regionów, gdyż siła tkwi w trzech, czterech ośrodkach. Utopią jest więc zrównoważony rozwój wszystkich części Polski.”
    Chciałem zwrócić uwagę, że gdyby podobna filozofia panowała w UE, to Polska w ogóle nie mogłaby liczyć na dotacje, bo z pewnością nie jesteśmy lokomotywą Europy. O ile nie oceniam źle takich poglądów, to trzeba być w nich konsekwentnym. Czyli albo tak samo złym pomysłem jest płacenie przez bogate kraje biedniejszym krajom i płacenie przez bogatsze regiony, biednym regionom. Albo uznajemy, że takie wyrównywanie szans przyniesie w przyszłości wszystkim korzyści.
    Pozatym, chętnie bym poznał statystyki z których wynika, że Województwo Śląskie jest najbardziej pokrzywdzone, przez władze centralną podczas podziału pieniędzy. Radziłbym również spojrzeć na tak zwane janosikowe. Mazowieckie (Warszawa) płaci 940mln złotych, Dolnośląskie 16mln,nikt inny nic do tego nie dopłaca.

    1. Chciałbym odnieść się do Pana/Pani komentarza, ale trudno odnosić się do absurdalnej i niepodpartej dowodami tezy. Czekam z niecierpliwością na przykłady rasizmu górnośląskiego.

    2. Wyrok sądu najwyższego odnosnie nieistnienia narodowości śląskiej jest wyrazem najwyższego cynizmu najwyższej ignorancji, i absolutnej niekompetencji tego sądu co do oceny sytuacji śląskiej. Wyrok tego sądu jest dowodem dyskryminacji ślązaków przez naród polski.
      W kwietniu 1945 Aparat Bezpieczeństwa Polski Ludowej uruchomił proces planowego wysiedlenia ludności z terenów Śląska (1945-1947)
      W procesie tym wysiedlano, wypędzano, brutalnie rozprawiano się z ślązakami którzy nie chcieli opuścić rodzinnego domu, nie chcieli oddać dorobku całego swojego życia, nie chcieli być wygnani. Od początku działalności komunistycznych władz PRL „likwidowano”, mordowano,ubezwłasnowalniano, wypędzano, gnębiono, więziono w obozach koncentracyjnych wszystko co miało związek z narodowością śląską. Nastąpiła polonizacja śląska która trwa praktycznie do dzisiejszego dnia. Kto przeżył albo zdecydował sie na pozostanie na swojej ziemi śląskiej został do 1951 roku zweryfikowany i czy chciał czy nie musiał przyjąć polski dowód osobisty jako dowód polskiej narodowości.
      Kto się weryfikacji nie poddał i odmawiał przyjęcia polskiego obywatelstwa był skazany na obóz pracy albo został wysiedlony. To tylko jeden z wielu przykładów co potrafili Polacy robić ze ślązakami poto tylko żeby po wielu latach można było w cyniczny i szyderczy sposób powiedzieć że narodowość śląska nie istnieje.

  3. Ludnosc Gornego Slaska byla przesladowana i tepiona przez wladze polskie. Ci oprawcy byli gorsi od sowietow. Dla Warszawy Slask byl dobry, ale bez slasakow. Oczywiscie, Autonomia Slaska to zly pomysl dla takich jak W.Lukowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s