Za dziadka z Werhmachtu


Jacek Kurski, fot. PAP / Tomasz Gzell

W związku z lupanarskim skandalem, jaki wybuchł po niedawnej wypowiedzi posła PO, Janusza Palikota odnośnie posłanki PiS, Grażyny Gęsickiej, Politbiuro.pl zamieściło ranking najbardziej chamskich polityków. Oczywiście na pierwszym miejscu nie mógł znaleźć się nikt inny jak sprawca ostatniego zamieszania. Jednak następni w kolejności są już sami posłowie z opozycyjnego PiSu, Kurski, Kaczyński, Brudziński, szalona Nelli. Tabelę zamykają posłowie Wenderlich i Niesiołowski. Wiadomo, imperium Wyborczej, partii Kaczyńskiego nie lubi, więc rozjeżdża biedaków jak tylko może, nawet kiedy to nie oni są prowodyrami. Jednak na uwagę zasługuje druga pozycja Jacka Kurskiego. Gdyby nie zajął on tak należnego, drugiego miejsca, ten post nie powstałby.

Jacka Kurskiego tak wysoko wywindowało, za „dziadka z Werhmachtu” i inne błazeństwa. Czyżby chłopcy z Wyborczej nie umieli ciągle odżałować, że w Pałacu Prezydenckim zamiast Donka siedzi jego polityczny rywal sprzed ponad trzech lat? Nie wiem. Jestem jednak przekonany, że w rankingu na chamską wypowiedź o Ślązakach Kurski za „dziadka” zająłby również miejsce w czołówce, choć warto zauważyć, że nie było ono w nas bezpośrednio wymierzone.

Najważniejsza w polityce jest skuteczność. Tak, Jacek Kurski czytał Maciavellego. Jako politolog jestem w stanie zrozumieć jego atak na Tuska, jako Ślązak takie posunięcie jest dla mnie niewybaczalne. Zabolało Ślązaków, gdy pisowski bulterier na poczet kampanii wyciągnął zza grobu biednego Józefa Tuska, by tym samym pociągnąć wnuka, Donalda na dno w wyborczych sondażach. Robienie zarzutu ze służby w niemieckiej armii wobec Kaszuba i pośrednio wobec Ślązaków jest po prostu świństwem, bo osobiste tragedie mieszkańców polsko-niemieckiego pogranicza wystawia się na publiczne potępienie. Cóż, czego spodziewać się po polskim nacjonaliście.

Ja miałem pradziadka w Werhmachcie, a moi prapradziadkowie służyli w armii cesarza Wilhelma II i co mi pan zrobi, panie Kurski. Dedykuję panu to zdjęcie i komentarz, które na swoim blogu zamieścił Ślązak, Beszad.

Zdjyncie pruskigo batalionu – zbajstlowanego ze Ślonzoków (kiej to było knipsowane? piyrszo wojna światowo, eli jeszcze skorzij?)… Może ftosik sam rozpozno swoigo starzika?
Ślonsk bez wieki traktowany był jak „czorno kolonia”, kaj siyngało sie ino po wongiel i ruda, eli młodych chopców brało sie na wojoków do cudzych armii…
źródło: Ślónzoki – kiejś i teroz, http://ajnfart.blog.onet.pl/

Reklamy

2 thoughts on “Za dziadka z Werhmachtu”

  1. Chyba cie chopie pogieło z tym artykułem o Kurskim . Pan naprawdę nie wie o czym Kurski mówił , czy tez Pan ma za idiotów
    ludzi którzy czytają Pana blog. Wyobraż Pan sobie , że idąc do polityki przedstawia Pan siebie jako historyka i opowiada Pan
    że wszyscy Pana przodkowie służyli np. w armii chińskiej i ktoś
    Panu wyciąga to zdjęcie z armii pruskiej które Pan zamieścił i
    pokazuje Pana dziaka ? Przecież w takiej sytucji wychdzi Pan
    na pospolitego kłamcę czyli po śląsku cygana .

    1. Czy Donald Tusk wypowiadał się o dziadku przed atakiem Kurskiego? Czy Tusk sprowokował Kurskiego mówiąc o dziadkach w kategoriach wielkich wojowników o Polskę, raczej nie poruszał tej kwestii. Jeżeli wyprowadzi mnie Pan z błędu zrewizuję pogląd na tę sprawę. Na chwilę obecną jestem przekonany, że „dziadka z Werhmachtu” wyciągnięto wyłącznie na potrzeby kampanii, żeby zdyskredytować Tuska w oczach części polskiego społeczeństwa, która historię Polski i Niemiec ocenia w kategoriach manichejskiej walki między dobrem a złem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s