Przemoc symboliczna, czyli Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego


Gdy dany naród posiada swoje własne państwo nie musi liczyć się z innymi mniejszościami. Jednak to jeszcze nie jest niczym złym. Gorsza jest sytuacja, w której zrównuje się naród z państwem. Z tym fenomenem niestety mamy do czynienia w Polsce. Słysząc przemowy Prezydenta RP, Lecha Kaczyńskiego, można odnieść wrażenie, że wyłączność na państwo polskie posiadają tylko Polacy. Ten nacjonalistyczny dyskurs (nacjonalizm i patriotyzm są dla mnie synonimem) wzmaga się wraz z okolicznościowymi świętami.

Nacjonalizm, jako dyskurs, ukształtował narody. Często wykorzystywał do tego kulturowe tradycje i etniczność, zagarniał symbolikę i mitologizował wydarzenia historyczne. Głównym jego nośnikiem było państwo narodowe. W przypadku Polaków proces narodowotwórczy przebiegał jednak inaczej niż w Europie Zachodniej. Pozbawieni własnego państwa w XIX w. modelowali własną wspólnotę narodową w oparciu o język i silne poczucie etniczności. Jednak po 1918 r. przyjęli w swoim konstytucjonalizmie francuską definicję narodu jako wspólnoty obywatelskiej. Od tego momentu mamy do czynienia w Polsce z semantycznym niedbalstwem, które pogłębiło się wraz z nastaniem narodowego komunizmu.

Czy polskie elity nie mogą wreszcie uporządkować tych kwestii? Nie wymagam tego, aby zwykły obywatel orientował się w zawiłościach na temat państwa a narodu. Choć byłoby to wskazane. Jednak od polskich intelektualistów można oczekiwać czegoś więcej. Nie chciałbym, zarzucać złej woli, ani, broń Boże, wytykać polskiego niedbalstwa. Wprost przeciwnie sprawom narodu polskiego poświęcam sporo uwagi i stale próbuję zrozumieć dlaczego tak wielki naród zachowuje się jak mały.

Przykładem jest Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego, nowe święto, które prawdopodobnie zostanie ogłoszone przez aklamację. Swoją drogą będzie to niesamowity i rzadki, jak na polskie warunki akt jedności i zgody, ale jednocześnie podkreślający swoistą małostkowość. Tak łatwo przecież skrzyknąć się i ogłosić nowe święto, niż wprowadzać istotne reformy, które realnie polepszą sytuację polskiego społeczeństwa. Zresztą, nie wiem, dlaczego czepiam się polskich elit rządzących, skoro emanują ze społeczeństwa.. a jakie społeczeństwo takie elity.

Polacy mają prawo do czczenia bezsensownego czynu powstańczego, jednak czy potrzebują do tego kolejnego święta w kalendarzu. W mojej ocenie, takie wymuszone świętowanie źle świadczy o kondycji polskiego narodu, a z całą pewnością kolejny czerwony dzień w kalendarzu nie zmieni ogólnej obojętności „prowincji”. Prezydent Kaczyński wydaje się, że chciałby sztucznym dekretem, zmienić druzgocące sondaże, które wskazują, że polskie społeczeństwo nawet nie zna daty wybuchu powstania warszawskiego. W powszechnej ocenie 200 tyś. mieszkańców Warszawy bezsensownie poświęciło życie, no właśnie, w imię czego? To dziś dla nacjonalistycznych polityków nie jest już ważne. Ważniejsze jest to, że mogą swoją nacjonalistyczną retoryką kolejny  raz mitologizować kolejny czyn powstańczy i mobilizować ideologicznie pewną część społeczeństwa.

Jako Ślązak, nie potrafię zrozumieć tej nieustannej samoafirmacji narodowej, ciągłego podkreślania własnej wyjątkowości, masochistycznego wręcz wytykania całemu światu, że to Polacy są największymi ofiarami globu. Jako Ślązak, mam żal, że z ołtarza ofiarnego spoglądają na mniejsze narody w pogardzie i z ironicznym uśmieszkiem pytają o liczbę trupów. Widoczne jest to m. in. w odniesieniu do Czechów, Słowaków i innych mniejszych narodów Europy. W stosunku do Ślązaków ta pogarda, niemożność liczenia się z innymi, objawia się w przemocy symbolicznej, w tworzeniu nowego państwowego święta, które jest tylko, albo aż, narodowym.

Reklamy

3 thoughts on “Przemoc symboliczna, czyli Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego”

  1. Właśnie…Naród obywatelski. Konstytucja RP zaczyna się słowami „My naród polski – wszyzscy obywatele…”. Chciałbym wiedzieć, jak RAŚ rozumie te słowa. Naród obywatelski, właśnie…Co to jest? Prawdą jest chyba, że coś tutaj nie gra w powszechnym w Polsce rozumieniu tego pojęcia. To jest rzeczywiście zasadnicza kwestia. Mówmy o tym, by zrozumieć, w czym rzecz i o co RASiowi chodzi. Prosiłbym zatem o odpowiedź…od kogoś z RASia czy od samego pana Marasa, jeśli to mozliwe. Dziekuję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s