Autonomia to samorządność


Warto czasem przypomnieć etymologię słowa autonomia. Otóż, jak podaje Kopaliński w Słowniku Wyrazów Obcych, ten pochodzący z greki termin oznacza niż innego jak „samorząd”. W języku Homera autónomos to właśnie „samorządny”. W ostatnich dniach mogliśmy usłyszeć z ust polityków z centrali absurdy, jakoby samorządność i autonomia były czymś sprzecznym, odmiennym, wykluczającym się. Niestety nieustanne spory na Wiejskiej i niski poziom debaty publicznej, wyjątkowo zubożają zasób pojęciowy polskich polityków. Również warszawskie media zabsorbowane konfliktem na linii PO-PiS, wolą produkować newsy opierając się na wypowiedziach intelektualnej miernoty. No cóż, takie czasy. Ten, kto nie potrafi opluć oponenta, ten dziś nie godzien być cytowanym.

Znowu oddaliłem się od tematu postu. Przepraszam Czytelnika za owe niechlujstwo. Niestety muszę jakoś odreagować ten festiwal insynuacji i pomówień. Do napisania dzisiejszego posta skłoniła mnie wypowiedź Tomasza Tomczykiewicza, szefa klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, który w Salonie Politycznym Trójki zarzucił Ruchowi Autonomii Śląska, że kategoria autonomii regionalnej jest anachroniczna:

Ja uważam, że nazywanie tego autonomią to jest bardziej taki sentyment. Ja nazywam to bardziej samorządnością. Tak zostałem wychowany i będę namawiał też kolegów z RAŚ-a, żeby bardziej nowocześnie określali to, do czego dążą wszystkie samorządy regionalne i lokalne. To słyszymy i też w wielu partiach, aby coraz więcej obowiązków, ale i też środków finansowych z podatków trafiały do samorządów regionalnych, tak aby na własną odpowiedzialność oraz za własne pieniądze rozstrzygali problemy społeczności lokalnych, bo im bliżej, niżej one będą rozstrzygane, tym lepiej.
Cyt. za: Trójka – polskieradio.pl

Do słów Tomczykiewicza należy podchodzić z dystansem. Zdaję sobie sprawę, że nie może expressis verbis zakomunikować, iż popiera autonomizację regionalną województw. Byłoby to równoznaczne z wypowiedzeniem lojalności wobec centralnej biurokracji, która szybko i skutecznie ukarałaby go za taką niesubordynację. W sumie nie powinienem krytykować tej wypowiedzi, gdyż moja śląska mentalność nie pozwala żądać od Tomczykiewcza heroicznych słów i czynów. Nie wymagajmy od niego, żeby dał się pokroić za ten językowy niuans. Zresztą, jeśli polskie elity polityczne wolą terminy typu „poszerzona samorządność”, „pogłębiona samorządność”, zapewnijmy im to semantyczne poczucie bezpieczeństwa.

Reasumując, nie tylko etymologia pozwala zadać kłam tezie, że autonomia nie jest równoznaczna samorządności. Wystarczy rzucić okiem na postępującą w Europie Zachodniej regionalizację, by utwierdzić się przekonaniu, że autonomizacja regionalna to decentralizacja w pełnym tego słowa znaczeniu. Dziś regiony samorządne to regiony autonomiczne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s