Górny Śląsk (1959)


Ta szara mapa to w sumie perełka. Pochodzi z opracowania Ziemie Staropolski: Górny Śląsk pod red. K Popiołka, publikacji z 1959 r. Aż chciałoby się z przekąsem zapytać, „Gdzie jest ta odwieczna Opolszczyna?” Zacytujmy parę zdań, przytoczonych we wstępie. Na ogół w pojęciach czytelnika polskiego Górny Śląsk kojarzy się przede wszystkim z wielkim przemysłem, krajobraz Górnego Śląska z krajobrazem przemysłowym, z tysiącami kominiów, fabryk, hut i kopalń, olbrzymimi hałdami i niebem spowitym czarnymi chmurami dymów. Obraz ten musimy jednak uzupełnić, by nie był jednostronny. Bo przecież Górny Śląsk to nie tylko Zagłębie węglowe, lecz również obszary rolnicze, prawdziwie ‚zielony kraj’, teren o niezwykle urozmaiconym krajobrazie i wspaniałej przyrodzie, bujnej, pasjonującej przeszłości, zasobny w piękne zabytki sztuki, co zaś najważniejsze – kraj zamieszkany przez ludność o niezwykłych, na ogół nie znanych i nie docenianych wartościach. Celem niniejszej książki jest pokazanie Górnego Śląska w takiej postaci, jakim on był i jest rzeczywiście (Ziemie Staropolski: Górny Śląsk, pod red. K. Popiołka, t. V, cz. I, Instytut Zachodni, Poznań 1959, str.5-6 )

Advertisements

7 myśli nt. „Górny Śląsk (1959)”

  1. Takie rozważania jak twoje na temat przyszłości Opola i woj. Opolskiego miały by sens gdyś ty i ja byli mieszkańcami Opola. A w tym wypadku ty, nie mieszkając w tym mieście i regionie próbujesz narzucić co jest dla nas lepsze. A tak naprawdę to mieszasz się w nie swoje sprawy. Ogólnie rzecz ujmując to ty i tobie podobni pchacie łapy po to co nie wasze i jeszcze próbujecie tym rozporządzać. Tak więc lepiej uważajcie abyście po tych łapach nie oberwali.
    A najlepszym przykładem na to, że wypowiadasz się w sprawach o których zupełnie nie masz pojęcia jest to kretyńskie udowadnianie, że Opolu będzie lepiej z Katowicami… bo ma do nich dalej niż do Wrocławia. To jest zwykłe kluczenie i prowadzenie słownej erystyki byle by coś na chama udowodnić i nie przyznać, że jest się w błędzie. Czyli to jest takie udowadnianie „kwadratury koła” mimo oczywistych faktów je zaprzeczających.
    I wcale się nie opowiadam za rozbiorem Opolskiego tylko rozpatruję warianty, które by nas czekały w razie likwidacji województwa i z tych kalkulacji jasno wychodzi, że podległość wobec Wrocławia była by o wiele korzystniejsza niż wobec Katowic.
    Napisałeś też, że Wrocław nie zgodził by się na tworzenie delegatur ośrodków administracyjnych. A czy zrobiły by to Katowice? Zresztą, żeby doszło do rzeczywistego odtworzenia Górnego Śląska na historycznych warunkach, co ci już kiedyś wyjaśniałem w jednym wpisie, to tak naprawdę obecne woj. Górnośląskie powinno być wchłonięte przez woj. Opolskie, a nie na odwrót. A ty pisząc, że Katowice być może przyznają Opolu jakieś delegatury wysypałeś się jakie są wasze prawdziwe intencje. Chcielibyście to wszystko zagarnąć a nam zostawić jakieś ochłapy. Nie dziękujemy, to my już wolimy dogadać się z Wrocławiem.

  2. Wyjaśniałem ci kiedyś hanyski matole, co jest źródłem opolskiej tożsamości a ty dalej swoje. Jako kontrargumentu używasz jakiejś wyimaginowanej tezy, że nasza tożsamość opiera się tylko na organizowaniu przymusowych marszy i pikiet. Tylko jak sobie przypominam to taki „spontaniczny” marsz w Opolu urządziliście właśnie wy – przyjeżdżając w październiku 2009 roku z jakimś śmiesznym hasłem jedności górnośląskiej. Czy moja forma dyskusji z tobą jest nierzeczowa i zbyt personalna? Po tym co ty i twoi „kumple” wypisywali dzisiaj na forum NGO pod artykułem posła Czerwińskiego to jedyną właściwą i słuszną postawą wobec was może być tylko głęboka pogarda, śląski ukryty Niemcu.

    1. Drogi przyjacielu, region to nie sprawa jednej dekady, ale dziesięcioleci. Natomiast wskaźniki ekonomiczne, demograficzne i społeczne pozwalają wysnuć tezę -wcale niewyimaginowaną- że Opolskie poniesie klęskę. Województwo o najmniejszym udziale PKB w RP, wyludniające się, przecięte autostradą łączącą dwa silne ośrodki. Przy tak mizernym budżecie, nie potrafię sobie wyobrazić jak powołuje za dwa lata własną spółkę przewozów regionalnych. W istocie rzeczy nie chodzi o sprawy tożsamościowe, ale czysty bilans finansowy, który wypada na niekorzyść tego rachitycznego tworu. Moim zdaniem w nowym administracyjnym rozdaniu Śląskie powinno zostać połączone z Opolskim w jedno Górnośląskie. Reasumując, przemawiają za tym te same kwestie, które legły u podstaw koncepcji 12 województw. Ze specjalistami chyba nie będziesz się kłócił.

      Pozwolę sobie na odrobinę uszczypliwości i powiem, że opowiadając się przeciw takiemu rozwiązaniu, reprezentujesz ukrytą opcję centralistyczną. Górnośląskie byłoby tworem o największym potencjale gospodarczym, finansowym i ludnościowym. Obecny podział jest na rękę „Warszawce”, którą Ty i Twoi koledzy z opolskiego UM i UW reprezentujesz w naszym regionie.

      A radny -nie poseł!- Czerwieński to powinien mieć twardą skórę. Bo kto mieczem tożsamościowym wojuje, od tego też miecza ginie. Ostrze skandalicznych sformułowań zawartych w treści uchwały i w wyjaśnieniu do uchwały było wymierzone w śląskich autochtonów. Dlatego nie ma się co dziwić reakcji części Ślązaków. Co więcej, istnieją w dyskursie pana Czerwieńskiego zwroty, które w moim przekonaniu można podciągnąć pod mowę nienawiści.

      Cieszę, że postać zacnego radnego została przez Ciebie przywołana. Bowiem na łamach NGO to pan Czerwieński potwierdza tezę o mizerności finansowej Opolskiego słowami, „Opolskie się zwija”.

      1. Tylko, że najśmieszniejsze jest to, że Opolskie się wyludnia, bo śląska ludność autochtoniczna wyjeżdża za pracą do Niemiec lub Holandii i już nie wraca. Tak więc argument o scaleniu dawnych ziem górnośląskich z woli ich ludności jest tu podparty słabymi tezami. Bardzo korzystną alternatywą natomiast byłoby wchłonięcie części ziem Opolszczyzny, w tym samego Opola, przez Województwo Dolnośląskie. Po pierwsze z powodu bliskości Opola i Wrocławia, wspólnej tożsamości ludności zamieszkującej te regiony (napływowość) oraz względami ekonomicznymi – Opole w takim tworze byłoby drugim miastem pod względem ludności i potencjału (lub na równi z Wałbrzychem) a w Województwie Górnośląskim byłoby zmarginalizowanym miastem na obrzeżach wielkiego śląskiego molochu.
        A to co bym wam podarował na odczepnego to K-K i Krapkowice- ludność tych miast za bardzo by nie płakała, że należałaby do Katowic.
        A takie rozwiązanie pozwoliło by też złapać za mordę rozzuchwaloną mniejszość niemiecką. Co jak widać po komentarzach zamieszczanych przez ciebie i twoich kamratów w obronie ich stanowiska w sprawie Tragedii Górnośląskiej jakby MN funkcjonowała w ramach woj. Śląskiego wcale nie było by takie oczywiste. Wy usilnie twierdzicie, że z niemieckością nie macie nic wspólnego tylko, że stanowiska MN w sprawie Tragedii Górnośląskiej bronicie z taką zajadłością jakbyście byli najwierniejszymi zwolennikami germańskości Śląska i objawiająca przy tym pogarda i brak szacunku z jaką się odnosicie do Polski, Polaków i jej tragicznej historii całkowicie was dyskwalifikuje w odbierani was jako ludzi których można poważać i akceptować. Czyli już nawet nie jesteście ukrytymi ale oficjalnymi hanyskimi szwabami lub szwabskimi hanysami (do wyboru).

        1. Tak nienawidzicie „hanyskich matołów”, że wolicie opowiedzieć się za rozbiorem Opolskiego, niż zachowaniem całości Śląska Opolskiego w ramach jednej jednostki administracyjnej. I kto tu dogmatycznie podchodzi do sprawy? Twój post pięknie też obnaża smutną prawdę, że Opolskie jest nie dla jego mieszkańców, ale wyłącznie dla miasta Opola. Wolicie, by Opole było drugim miastem w Dolnośląskim, reszta województwa Was nie obchodzi. Gdzie w tym poczucie wspólnoty regionalnej i tej Waszej opolszczyźnianej tożsamości?
          Twoja koncepcja jest również szkodliwa dla samego Opola. Wchłonięcie do Dolnośląskiego spowodowałoby, że historyczna stolica Górnego Śląska zostałaby sprowadzona nie do drugiego w kolejności największego miasta, ale do dzielnicy Wrocławia. Bliskość nie będzie tu atutem, a przyczyną dalszej degradacji. Nie sądzę bowiem, żeby Wrocław zgodził się na tworzenie delegatur UM i UW w mieście, które jest tuż obok.
          Atutem z kolei będzie oddalenie od Katowic. Opole w takiej konfiguracji będzie dominowało w subregionie. Popatrz na Rybnik czy Bielsko-Białą. Miasta te mają dodatnie saldo migracji i świetnie się rozwijają. Katowice nie mogą sobie pozwolić na spacyfikowanie całego województwa, jak ma to miejsce w przypadku Wrocławia w Dolnośląskim czy Warszawy w Mazowieckim.

  3. Maras, już ci to tłumaczyłem tyle razy, Opolszczyzna jest regionem nowym z bardzo świeżą tożsamością i integralnością ukształtowaną w drugiej połowie lat 90-tych. A ty dalej swoje, objawiasz taką typowa hanyską odporność na wiedzę i brak przyjmowania rzeczowej argumentacji. A potem macie pretensje do całego świata, że wszyscy uważają Ślązaków za tępaków.

    1. Czym jest w istocie ta świeża tożsamość? Jeżeli zasadza się ona na „spontanicznych” marszach i pikietach w obronie województwa opolskiego, to biada takiemu „regionowi”. Natomiast, no właśnie, ta wycieczka ad personam, czyżby to taka opolszczyźniana forma rzeczowej dyskusji? Województwo opolskie to twór zbyt mały by sprostać wyzwaniom regionu z prawdziwego zdarzenia. Nie oszukujmy się, tkwienie w tym partykularyzmie nie przyniesie tej górnośląskiej ziemi nic dobrego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s