Mniejszość śląska lubi sobie wypić… piwo


No i wybuchł skandal. Stacja TVN24 w programie „Czarno na białym”, poświęconym mniejszościom narodowym i etnicznym, przedstawiła Ślązaków jako alkoholików spod budki z piwem. Natychmiast zareagowali politycy. Wiadomo, trzeba bronić naszego honoru. Póki co, w rywalizacji o „bycie najbardziej oburzonym” wygrywa Platforma Obywatelska, której posłowie chcą sprawę przedyskutować na forum sejmowej Komisji ds. mniejszości narodowych i etnicznych (sic!). Liczę, że już wkrótce trochę zdezorientowani jeszcze posłowie Prawa i Sprawiedliwości, prześcigną konkurentów w uzewnętrznianiu swojego gniewu. Może kwestię walki z obrażaniem prawdziwych Ślązaków (czytaj Polaków) włączą do swojej kampanii o wolność mediów. W końcu ów tendencyjny materiał pojawił się w tak znienawidzonej przez nich telewizji. Aby prześcignąć PO walce o godność Śląska i Ślązaków trzeba w tym momencie uciec się już jednak do środków ostatecznych: bojkotu kanałów koncernu ITI, nasłania swoich na wóz transmisyjny lub głodówki!

Myślę, że w tej sprawie skala oburzenia jest wprost proporcjonalna do skali śmieszności. Dlatego wcale się nie zdziwię, jeśli posłowie PiS nie zareagują. Przecież rzadko kiedy mogą zaprezentować się jako ugrupowanie poważne, nie zajmujące się banialukami. Tymczasem PO kolejny raz w sprawach śląskich leje się żurem lub żurkiem (jak kto woli).

Gdzie były ich głosy oburzenia, kiedy wypadek pod Szczekocinami (Małopolska) przedstawiano jako „śląski burdel” na kolei? Dlaczego nie protestowali, kiedy katastrofy górnicze czy budowlane prezentowano na tle walących się familoków? Dlaczego zgadzają się na to, aby o największym regionie Rzeczpospolitej mówiono li tylko w kontekście upadku przemysłu, biedy i bezrobocia? Dlaczego nie zwracają uwagi na fakt, że Śląsk i Ślązacy pojawiają się w mediach ogólnopolskich tylko wówczas kiedy dzieje się coś złego? Podsumowując, dlaczego więc zgadzają się na to, aby o Śląsku tendencyjnie mówiono się w mediach ogólnopolskich na co dzień?

Niech te pytania pozostaną bez odpowiedzi. Natomiast wracając do „budki z piwem”, mnie osobiście nie raził taki obrazek. Zwłaszcza kiedy cały materiał był przygotowany w konwencji „z przymrużeniem oka”. W istocie rzeczy, przedstawiono sytuację, z którą możemy się spotkać w każdym miejscu Rzeczpospolitej. Zaraz, zaraz, drobna uwaga. Trzeba zwrócić uwagę na fakt, że kultura picia piwa nie wszędzie jest tak powszechna 😉 Poniżej mapka z Wikipedii przedstawiająca podział Europy ze względu na konsumpcję alkoholu.


bordowy – dominujące spożycie wina; zielony – dominujące spożycie piwa; niebieski – dominujące spożycie wódki

Advertisements

13 myśli nt. „Mniejszość śląska lubi sobie wypić… piwo”

  1. A czy ktoś posiada nagranie tej audycji lub może podać link? Nie potrafię znaleźć tego w sieci.

  2. „Już ją udowodniłem. I obaliłem też Pana tezę. Sprawa z koleją tylko wpisuje się w ogólną stereotypizację Górnego Śląska w przestrzeni medialnej, której ośrodek znajduje się tam, gdzie się znajduje. Czy to są urojenia? Nie, to jest smutna polska rzeczywistość.”

    Ale tylko w swoim własnym mniemaniu. Proszę cię Maras nie pogrążaj się, zamiast rzeczowych źródeł dałeś tylko jedną subiektywną wypowiedź jakiejś blogerki, którą nieudolnie próbujesz podeprzeć jakimś pseudointelektualmym bełkotem. I tak wygląda cała wasza koncepcja odrębności opiera się na urojeniach i kompleksach i niskiej samoocenie.

    1. To że media przedstawiają stereotypowy obraz Śląska jest kwestią bezdyskusyjną. Nie piszę, że robią to intencjonalnie. Robią tak, bo jest łatwiej. Tym samym tropem podąża Pan, Pannie Grzegorzu. Komentarz o wydłubywaniu oczu tylko świadczy, jak bardzo Górnego Śląska nie zna i nie chce poznać.

  3. No, ta pani trochę prawdy napisała, nie da się ukryć. Na przykład pociąg z Opola do Krakowa jedzie cztery godziny, a po drodze są takie widoki, że nie wiem wtedy czy sobie żyły podciąć czy oczy sobie wydłubać. A poza tym ta kobieta zaznaczyła, że jest rodowitą Ślązaczką więc o ten samokrytycyzm nie powinniście się oburzać zresztą podobnie takie problemy u siebie widzą mieszkańcy Warszawy i innych polskich miast.
    A może tak jeszcze kilka źródeł i to nie subiektywnych wpisów na blogach tylko konkretnych, rzetelnych wiadomości z głównych serwisów krajowych?

      1. To jest twoje zadanie. Przedstawiłeś pewną tezę to ją obroń. Ja nie odpowiadam za twoje kompleksy i urojenia. Ty sam musisz się z nich wytłumaczyć.
        Tak więc czy taka sytuacja ja ta na kolej jest w całej Polsce czy tylko na Górnym Śląsku? Bo ja odpowiedź znam i jest ona do bólu prosta tylko chcę ją usłyszeć od ciebie.

        1. Już ją udowodniłem. I obaliłem też Pana tezę. Sprawa z koleją tylko wpisuje się w ogólną stereotypizację Górnego Śląska w przestrzeni medialnej, której ośrodek znajduje się tam, gdzie się znajduje. Czy to są urojenia? Nie, to jest smutna polska rzeczywistość.

  4. „Gdzie były ich głosy oburzenia, kiedy wypadek pod Szczekocinami (Małopolska) przedstawiano jako „śląski burdel” na kolei?”

    Maras ty lecz się, Ty i tobie podobni jesteście przeczuleni na swój temat, którym jest zle pojmowana regionalna duma. Nikt w mediach nie przedstawiał tego wypadku jako „śląskiego burdelu” tylko burdel ogólnopolski, a tylko kwestią przypadku było to, że ten wypadek wydarzył się w województwie śląskim

    1. Panie Grzegorzu były takie komentarze, dlatego jak najbardziej to zdanie jest zgodne z prawdą. Pan jak zwykle woli używać kwantyfikatorów ogólnych, przez co trudno podjąć mi dyskusję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s