Kongres Nowej Prawicy o autonomii Śląska


Kongres Nowej Prawicy, źródło: nowaprawica.org.pl
nowaprawica.org.pl

Ostatnio polski plankton polityczny uaktywnił się na górnośląskim poletku. Próbując zaistnieć wziął się za pisanie oświadczeń i listów komentujących działalność Ruchu Autonomii Śląska, planktonu z perspektywy ogólnokrajowej, a całkiem znaczącej formacji w górnośląskiej części województwa śląskiego.

Głos zabrał Kongres Nowej Prawicy. Na oficjalnej stronie tego ugrupowania zamieszczono oświadczenie, które odnosi się do dwóch kwestii: narodowości śląskiej i decentralizacji politycznej. W obu prezes KNP Regionu Śląsko-Dąbrowskiego, Wiesław A. Lewicki, jak i ober prezes Korwin-Mikke leją się żurem.

Pierwszy zarzut wobec RAŚ dotyczy „zbijania kapitału politycznego na grze «narodowością śląską»”. Nie wytłumaczono niestety, w jaki sposób regionaliści stosują ten niecny proceder. O ile mi wiadomo –i nie jest to jakaś wiedza tajemna- RAŚ jest stowarzyszeniem celowym, dążącym do odzyskania autonomii, a nie reprezentantem osób deklarujących narodowość śląską. Co więcej, autonomiści kierując się duchem wolnościowym przyznają Ślązakom prawo do wyboru własnej identyfikacji tożsamościowej. Nie agitują i nigdy nie agitowali za deklarowaniem narodowości śląskiej! Za to w przeciwieństwie do KPN z szacunkiem odnoszą się do tych, którzy określają się wyłącznie jako Ślązacy bez przymiotnika ‚polski’ czy ‚niemiecki’.

Nad oświadczeniem unosi się odór jakobińskiej stęchlizny*. Wyczuwalna jest ona wyraźnie, kiedy zrównuje się koncepcję narodu obywatelskiego z ideą narodu w sensie etnicznym (oświadczenie to kolejny dowód na epidemię kolektywistycznego nacjonalizmu, jaka opanowała KNP). Czuje się ją również po lekturze takich „dogmatów”:

Za niedopuszczalne uważamy stanowisko RAŚ, aby „prawo lokalne miało pierwszeństwo przed krajowym-ogólnopolskim”. Nasza formacja zdecydowanie odcina się od takich zamiarów, gdyż oznaczałoby to de facto oderwanie Śląska od Rzeczypospolitej Polskiej. Źródło: Autonomia Śląska, Nowa Prawica Portal

Za niedopuszczalne powinno się uważać pisanie głupot. Nawet jeśli jest to podyktowane interesem politycznym danej formacji. W systemach federalnych i regionalnych część prawa lokalnego jest nadrzędna względem prawa instytucji centralnych. Mimo to tendencje separatystyczne w stosunku do całości terytorium występują w marginalnej liczbie regionów. Dlatego owa konstytucyjnie przecież ograniczona “nadrzędność” nie jest przyczynkiem do separacji. Promowana przez Ruch Autonomii Śląska koncepcja Rzeczpospolitej regionów, będąca odpowiedzią na wyzwania globalizacji, ma na celu wprowadzenie takich zmian ustrojowych, aby o sprawach regionalnych decydowała wspólnota regionalna, czyniąc to oczywiście z poszanowaniem ram określonych na poziomie centralnym.

Deklaracja o sprawach istotnych –a za takową uważam kwestię realnej regionalizacji w Polsce– nie może ograniczać się do sześciu zdań! W jakim celu ją opublikowano, wie chyba tylko sam Pontifex Maximus JKM. Obserwując aktualną dynamikę polityczną na Górnym Śląsku można stwierdzić, że na oświadczenia, które sprowadzają się do treści: „decentralizacja polityczna regionów jest be, bo jest be”, może sobie pozwolić już tylko ugrupowanie niedorajdów.

*Mimo że po Rewolucji Francuskiej przyjęła się we Francji koncepcja narodu obywatelskiego. Francuzem wg ówczesnej idei suwerenności ludu był każdy obywatel francuski. Późniejsza praktyka ujednolicania kulturowego zgodnie ze wzorcami basenu paryskiego doprowadziła do prawie całkowitego unicestwienia tożsamości regionalnych, m. in. w Bretanii, Langwedocji, Prowansji.

3 myśli nt. „Kongres Nowej Prawicy o autonomii Śląska”

  1. Och, mniam, mniam!

    Świetne jest dla mnie to zestawienie:
    „Za niedopuszczalne uważamy stanowisko RAŚ, aby „prawo lokalne miało pierwszeństwo przed krajowym-ogólnopolskim” i odpowiedź „Za niedopuszczalne powinno się uważać pisanie głupot. Nawet jeśli jest to podyktowane interesem politycznym danej formacji. W systemach federalnych i regionalnych część prawa lokalnego jest nadrzędna względem prawa instytucji centralnych.”

    Maras, z przyjemnością obserwuję Twój rozwój i będę go śledził dalej. Trzymam kciuki za Twój blog bo czytanie rozsądnych myśli jest taką rzadkością w dzisiejszych czasach.

  2. JKM ma racje, że prawo krajowe ma pierwszeństwo przed regionalnym. Hipotetyczna konstytucja federalnej Polski była by najważniejszym aktem prawnym na Górnym Ślasku, przed konstytucją Górnego Śląska. Akty prawne uchwalane prze lokalne parlamenty musiałyby być zgodne z prawem federalnym. Tylko, że prawo ogólnopolskie nie zajmowałoby się pewnymi kwestiami, jak np. narkotykami, leżało by to w kwestii regionów. W konstytucji Polski musiałyby być odpowiednio rozgraniczone kompetencje.
    Jeśli jakiś region może uchwalić co chce bez względu na prawo ogólnokrajowe to znaczy, że jest niepodległy.
    Też nie podoba mi się, że od pewnego czasu JKM wiąże się z środowiskami narodowymi.

    1. „Jeśli jakiś region może uchwalić co chce bez względu na prawo ogólnokrajowe to znaczy, że jest niepodległy.”
      Polska nie może uchwalić co jej się podoba, bo prawo wspólnotowe (unijne) ma pierwszeństwo (zasada prymatu prawa wspólnotowego)np. w razie sprzeczności przepisów prawa unijnego i krajowego, zastosowanie mają przepisy prawa unijnego.
      Ergo- państwo polskie nie jest państwem niepodległym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s