Archiwa tagu: opolskie

Feler na felerze na visitopolskie.pl


Klikając na obrazek można zapoznać się z alternatywnymi dziejami Śląska Opolskiego, które prezentuje na swojej stronie Opolskia Regionalna Organizacja Turystyczna.

Ostatnio kolejny raz przekonałem się, że na urzędników z Urzędu Marszałkowskiego w Opolu można zawsze liczyć. Tym razem powodu do śmiechu, przechodzącego po dłuższej chwili jednak w niesmak, jest strona internetowa Opolskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. Miała ona być turystyczną wizytówką zachodniego Górnego Śląska (tzw. Opolszczyzny), a okazała się wielką chałą. Urzędnicy winą za fatalną wpadkę obarczają naglący termin rozliczenia unijnej dotacji.

Pierwszym felerem, za który strona nie powinna przejść oceny merytorycznej, jest wirtualna mapa Województwa opolskiego. Jak podaje Gazeta Wyborcza brakuje na niej takich punktów jak Góra Św. Anny, forty nyskie, Kopa Biskupia, czy Wieża Piastowska. Ponadto, sugerując się bazą noclegową i gastronomiczną, można odnieść wrażenie, że Opolskie to jedno wielkie pole, a nie miejsce warte odwiedzenia.

Oprócz wymienionych już niedociągnięć największe działa należy jednak wytoczyć przeciwko nowej wersji historii, którą prezentuje się na visitopolskie.pl. Nigdy nie przypuszczałem, że można w tak infantylny sposób opisywać historię swojego regionu. Jestem w stanie przyjąć do wiadomości, że jej uproszczona wersja była podyktowana konwencją stworzenia sielankowego wyobrażenia o województwie jako ziemi mlekiem i miodem płynącej. Nie zmienia to jednak faktu, że zarys dziejów tzw. Opolszczyzny jest przedstawiony w formie uwłaczającej czytelnikowi. To, co serwują nam opolscy urzędnicy, pozwala przypuszczać, że mogą intelektualnie nie radzić sobie również z obowiązkami, które powinni „sumiennie” wypełniać w godzinach pracy.

Aby nie być gołosłownym, zachęcam do zapoznania się tekstem. Oprócz wspomnianej już niepoważnej, wręcz szczeniackiej konwencji, w tekście znajdują się poważne błędy merytoryczne. Górny Śląsk, a w jego ramach Śląsk Opolski, nie był przedmiotem rozbiorów. Czytelnicy bloga pewnie wiedzą dlaczego. Ponadto niesamowitym jest użycie zwrotu „dzisiejsze Niemcy, Austria i Rosja” w odniesieniu do państw zaborczych. Dyletanctwem jest również informacja o sieci hitlerowskich obozów, które powstawały dla ludności rodzimej.

Powyżej przedstawiam felerny szkic z tysiącletnich dziejów Śląska Opolskiego. Konkludując, można rzec, że ta alternatywna wersja historii jest tyle samo warta co nieszczęsna nazwa regionu, której używa się nagminnie dopiero od 65 lat.

Anita Dmitruczuk, „Opolskiego nie odwiedzaj”, Gazeta Wyborcza Opole, 2010-03-12
Anita Dmitruczuk, „Turystyczna mapa – gniot za unijne pieniądze”, Gazeta Wyborcza Opole, 2010-03-11