Archiwa tagu: Platforma Obywatelska

Tusk czy Gowin? Nieważne! Obaj mają do zaoferowania tylko nacjonalistyczny centralizm


Marek Plura, poseł PO w związku z wyborami na szefa swojej partii wysłał do dwóch kandydatów list z pytaniami o kluczowe dla naszego regionu sprawy. Zarówno Donald Tusk, jak i Jarosław Gowin nie pozostawili złudzeń: NIE dla autonomii, NIE dla języka śląskiego, NIE dla statusu mniejszości etnicznej. I może to i dobrze.

Tusk i Gowin Ślązakom nie mają nic do zaoferowania (źródło: Agencja Gazeta)

O koalicji PO z RAŚ w śląskim sejmiku wypowiadają się różnie. Tusk pisze, że na poziomie regionów trzeba zawiązywać koalicje pragmatyczne. Gowin odpowiada zdecydowanie, że jest przeciwko. Sojuszu z „radykałami” i odszczepieńcami nie zawiązałby. W pozostałych kwestiach obaj kandydaci są zbieżni.

Są przeciwni decentralizacji, choć literalnie deklarują się jako jej zwolennicy. Nie może być inaczej, skoro opowiadają się przeciw autonomii regionalnej. Pogłębienie obecnego zakresu samorządności może być zrealizowane jedynie poprzez decentralizację funkcji układu centralnego, tj. likwidację terenowej administracji rządowej w województwach (urzędów wojewódzkich), przekazanie jej kompetencji marszałkom województw, powołanie sejmów regionalnych stanowiących regulację w zakresie przedmiotowym określonym przez parlament centralny, a także utworzenie regionalnych rządów wykonujących tę regulację oraz określenie niezależnego regionalnego systemu fiskalnego. Jeśli dziś ktoś publicznie deklaruje się zwolennikiem poszerzania kompetencji samorządów regionalnych i przeciwnikiem autonomii terytorialnej zarazem, jest albo imbecylem (co ma miejsce wówczas, kiedy nie pojmuje istoty decentralizacji) lub wyszukanym cynikiem (który nie chce być posądzony o zapędy centralistyczne).

W kwestiach etnojęzykowych obydwoje kontynuują tradycję nacjonalistyczną. Chcą utrzymania narzuconej Ślązakom wizji śląskości. Nie dopuszczają więc sytuacji, w której to sami Ślązacy decydują o samoidentyfikacji. Śląskość tak, ale tylko w ramach narzuconych przez centrum. To kpina, że partia mieniąca się obywatelską pragnie utrzymywać ubezwłasnowolniające Ślązaków, wzorce rodem z głębokiej komuny.

Premier Tusk zalecił także, by Ślązacy pogłębiali znajomość swojego języka. Niczym Piłat umył ręce przed konającym etnolektem, któremu nieustanne ciosy zadaje polonizacja, będąca efektem centralnie zlokalizowanych środków masowego przekazu. Natomiast Gowin dał wyraz swojej totalnej ignorancji i powołał się na stanowisko Rady Języka Polskiego, instytucji, która w sprawach języka regionalnego (kategorii prawnej, nie językoznawczej) nie miała prawa się wypowiadać.

Cieszy mnie ta szczerość. PO ma nam do zaoferowania to, co wszystkie rządy od roku 1926 – nacjonalistyczny centralizm. Klarownie wyłożone „niet” dla spraw śląskich, powinno wkrótce pogrążyć w naszym regionie tę Platformę Obłudników.

Reklamy