Archiwa tagu: region

Platforma antyregionalna?


Ostatnio na łamach Dziennika Zachodniego ukazał się felieton Jerzego Gorzelika o wdzięcznym tytule „Poczekalnia zwana sejmikiem”. Autor ze stoickim spokojem punktuje działaczy partii ogólnokrajowych za to jak cenią, albo nie cenią godności piastowania mandatu radnego wojewódzkiego. Szkoda tylko, że nie sypnął nazwiskami tych, którzy bez łzy w oku rozstali się z murami dawnego Sejmu Śląskiego. Autor niniejszego bloga postanowił uzupełnić tą, jakże istotną dla wyborcy, informację.

Wybory do sejmiku wojewódzkiego odbyły się w 2006 r. Dla przypomnienia wygrała je Platforma Obywatelska na fali haseł walki o zagrożoną demokrację. Mimo majstrowania przy ordynacji wyborczej (czyt. blokowanie list) klęskę poniósł nacjonalistyczno-populistyczny rząd Jarosława Kaczyńskiego, Andrzeja Leppera i Romana Giertycha. Kolejną istotną datą w walce politycznej był rok 2007, kiedy w wyniku przedterminowych wyborów władzę przejęła Platforma Obywatelska. Przyjrzyjmy się więc, kto w tym czasie zamienił mandat radnego sejmiku województwa śląskiego na lepiej opłacaną posadkę polskiego parlamentu. Sprawa dotyczy czterech radnych z PO, tj. Jerzego Ziętka, Andrzeja Szewińskiego, Piotra Van Der Coghen oraz Antoniego Piechniczka. Pierwsza trójka zdobyła mandat posła. Natomiast pan Antoni został senatorem RP.

Warto nadmienić, że w tym samym roku szeregi koła Platformy Obywatelskiej opuściło czterech radnych: Ludgarda Buzek, Mieczysław Jagiełło, Piotr Lewandowski oraz Janusz Moszyński. Byli platformersi założyli koło Samorządowej Inicjatywy Obywatelskiej.

Ponadto mandatem radnego pogardzili inni członkowie regionalnego PO: Gabriela Lenartowicz, która została prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, Adam Zdziebło, oddelegowany do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego oraz Zygmunt Klosa, mianowany dyrektorem śląskiego oddziału NFZ.

Do koła Platformy przybyło jednak dwój pisowców: Jan Borzymowski i Piotr Spyra, przewodniczący ruchu obywatelskiego „Polski Śląsk”. Innymi słowy, straty liczebne w kole PO zostały uzupełnione o wojewódzkiego lidera narodowców. Jak ma to się do idei Platformy Obywatelskiej jako partii środka, nie mam pojęcia.

Reasumując, w Sejmiku Województwa Śląskiego na początku kadencji (2006) Platforma Obywatelska posiadała 21 miejsc. Dziś, po czterech latach, utrzymała 19, z czego tylko 7 radnych wojewódzkich piastuje swój mandat nieprzerwanie od początku kadencji [sic!]. Oczywiście tak wielkie zmiany personalne tylko w kole PO były związane ze wspomnianą koniunkturą na ogólnokrajowej scenie politycznej. Nie ulega wątpliwości, że PiS czy SLD robiłyby na miejscu Platformy dokładnie to samo. Partie ogólnopolskie nigdy nie będą bowiem reprezentantami spraw regionalnych. Czy w tegorocznych wyborach samorządowych będziemy skazani kolejny raz na wybór tych, którzy interes Górnego Śląska mają w głębokim poważaniu?

Reklamy