Archiwa tagu: Związek Górnośląski

Zbigniew Widera wyniesie sztandar Związku Górnośląskiego?


Zbigniew Widera

Ostatni wywiad kandydata na przewodniczącego Związku Górnośląskiego, Zbigniewa Widery nie pozostawia złudzeń. Jego wybór najprawdopodobniej przyczyni się do dokończenia żywota tego stowarzyszenia w życiu społecznym regionu. A szkoda. Regionalizm górnośląski potrzebuje Związku Górnośląskiego. Nie potrzebuje natomiast karierowiczów i serwilistów.

Od jakiegoś czasu Pan Widera lansuje się w Dzienniku Zachodnim w związku z kongresem Związku Górnośląskiego. Wrzucając do debaty publicznej antyautonomiczne hasła, żywcem przejęte od warszawskich polityków, próbuje odciągnąć uwagę od zasadniczego pytania o tym, kim on właściwie jest.

Od zawsze było mu bliżej do lewicy. Już za starego reżimu był działaczem młodzieżowym komunistycznego Zrzeszenia Studentów Polskich. W 2002 r. startował na prezydenta Chorzowa z listy SLD. Po aferze Rywina związał się z innym ugrupowaniem ogólnokrajowym, lewicowo-liberalną Partią Demokratyczną (był członkiem Zarządu). Jest także członkiem Stowarzyszenia Ordynacka, które zrzesza byłych aspirantów do wielkiej kariery w PZPR. Kandydat działał również w biznesie. Kierował Gońcem Górnośląskim (dziś w likwidacji). Był Prezesem Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku. Więcej o jego wyczynach można poczytać w Internecie.

Chodzą słuchy, że to katowicka kuria i frakcja nacjonalistyczno-prezydencka postawiły na tak szemraną postać, tylko dlatego że ten obiecał zaprzęgnięcie Związku Górnośląskiego do walki z RAŚ. W jego tekście, jaki został opublikowany przez Dziennik Zachodni, znalazł się ciekawy zwrot „ideologia autonomii”, który wcześniej pojawił się tylko w jednym dokumencie, w tzw. „Głosie z Górnego Śląska”, wytworze Rady Społecznej przy Arcybiskupie Metropolicie Katowickim.

Intencje tych, którzy chcą narzucić delegatom swojego kandydata, widać jak na dłoni. Katolicki Związek Górnośląski na czele z człowiekiem skoligaconym z lewicą w najbliższych wyborach samorządowych ma odebrać elektorat PiS-owi i RAŚ-owi po to, by w nowym sejmiku wojewódzkim PO miało do dyspozycji usłużnego koalicjanta. Ten machiaweliczny scenariusz nie może się jednak powieść. Po pierwsze dlatego, że wypromowanie na nowo marki ZG (lub innego nowego komitetu) na 7 miesięcy przed wyborami wymagałoby milionów złotych, których zadłużony Związek nie posiada. Po drugie, dotychczasowe „dokonania” wyborcze Pana Widery świadczą, że wygrywać to on nie potrafi.

Dla mnie jednak namaszczenie przez arcybiskupa i Prezydenta RP nie jest największym grzechem pierworodnym kandydata. Totalnie dyskredytuje go bowiem przyzwolenie na politykę kulturowej marginalizacji i administracyjnego rozwadniania Górnego Śląska, politykę jaką wobec naszego regionu tak skutecznie realizuje stolica. We wspomnianym już tekście Pan Zbigniew Widera pisze:

W nowym rozumieniu Zagłębie, Jaworzno, Częstochowa czy Żywiecczyzna – to także składniki Górnego Śląska i każde z nich czymś się wyróżnia. Poznawanie i kultywowanie tożsamości kulturowej i etnicznej tych ziem służyć powinno lepszemu poznawaniu się i eliminowaniu antagonizmów.
Źródło: Widera: RAŚ chce Śląska dla wybranych. Śląsk potrafi zorganizować się lepiej, Dziennik Zachodni, dostęp 8.03.13

Słowa Pana Widery są miodem na uszy Warszawy, która przed 14 laty Górny Śląsk rozczłonkowała administracyjnie na dwa województwa, a dziś forsuje idee Krakowic. Cytat ten nie jest niczym innym jak przyzwoleniem na politykę „dziel i rządź” centrali. Okazuje się, że już politycy w regionie przyjmują warszawską narrację o tym, iż źródłem antagonizmów w ramach województwa śląskiego jest regionalizm górnośląski, a nie sztuczne i nachalne utożsamianie ziem małopolski –Częstochowy, Zagłębia i Żywiecczyzny– z „dzisiejszym” Górnym Śląskiem.

Na naszych oczach w interesie partii ogólnopolskich roztrwania się markę ZG. Czy Zbigniew Widera będzie prezesem, który wyniesie sztandar tego stowarzyszenia? Niestety jest to bardzo prawdopodobny scenariusz. A szkoda. Regionalizm górnośląski potrzebuje Związku Górnośląskiego. Nie potrzebuje natomiast karierowiczów i serwilistów.

Reklamy